Jedna cecha, którą powinna posiadać każda kobieta

O tym co kobieta powinna mieć i jaka powinna być to można nasłuchać się w nieskończoność. Poradników o elementach garderoby, które powinna mieć każda z nas jest niezliczona ilość - sama nawet jeden z nich mam, bo w gimnazjum byłam bardzo zafascynowana kobietami pełnymi klasy i szyku. Dzisiaj już wiem, że nie potrzebuję większości z tej "klasycznej setki", choć część świetnie się sprawdza w mojej garderobie. Podobnie setki poradników o tym, jakie cechy powinna mieć idealna matka, żona, przyjaciółka, czy kochanka. Jak się w tym wszystkim odnaleźć? Do czego dążyć?

Moja polonistka z liceum bardzo zwracała uwagę na to, by czasownika "posiadać" używać tylko w kontekście czegoś bardzo cennego. Irytowało ją, gdy ktoś mówił, że np. posiada książkę, bo książkę się po prostu ma, a posiadać to można jakiś bardzo drogi i luksusowy samochód. Dlatego dzisiaj chcę Ci powiedzieć o jednej cesze, którą każda kobieta powinna posiadać. O niezależności.



Po pierwsze i najważniejsze kobieta musi być niezależna finansowo. Nie wyobrażam sobie nie mieć swoich pieniędzy, nie móc samodzielnie decydować o tym, na co je wydaje, musieć się tłumaczyć z wydatków i pytać o pozwolenie na nowe buty. Nie mówiąc zupełnie o grubszych sprawach takich, jak poduszka finansowa, która umożliwi mi w każdej decyzji podjęcie decyzji takiej, jaką bym chciała. Nie wyobrażam sobie tkwić w relacji, w której nie jestem szczęśliwa, albo jeszcze gorzej - w toksycznej relacji, tylko (albo aż) dlatego, że nie mam swoich dochodów ani oszczędności, które umożliwiłyby mi to, żeby odejść i utrzymywać się samodzielnie. Nie wyobrażam się martwić o to, co się stanie, jak stracę pracę i przez kilka miesięcy będę szukać nowej, bo nie mam swoich oszczędności.
Pieniądze to bardzo ważna sprawa i niby mówi się, że pieniądze szczęścia nie dają, ale ja nie do końca się z tym zgadzam. Dają niezależność i pełną wolność w decydowaniu o sobie. Są bardzo ważną kwestią i nie wyobrażam sobie nie być kobietą niezależną finansową. Niech Tobie też to nawet przez myśl nie przechodzi!

A w parze z niezależnością finansową idzie dla mnie niezależność zawodowa. Ja wiem, że wiele osób pracuje razem, zakłada wspólne firmy i świetnie to funkcjonuje. Okej - niech tak będzie i niech będzie dobrze. Ale miej swoje umiejętności i kwalifikacje, które w razie czego umożliwią Ci znalezienie innego zatrudnienia. Chociaż ja i tak będę stała na stanowisku, że lepiej jest sobie wszystko wypracować samemu, niż coś komuś zawdzięczać. I to zupełnie bez znaczenia, czy mowa tu o partnerze, rodzicach czy dalekiej cioci. Sama stawiaj na swój rozwój, edukację i niezależność, by potem nikt Ci nie wypominał, że to co masz, nie jest Twoją zasługą, albo co gorsza stanął Ci w najmniej odpowiednim momencie na drodze.




Kobieta niezależna to dla mnie też taka kobieta, która ma swoje pasje i przyjaciół. Która nie potrzebuje, by ktoś jej organizował czas i zabierał na wyjścia ze swoimi znajomymi, bo sama sobie świetnie radzi. Nie chodzi mi o to, żeby się zamykać i nie chcieć spędzać czasu ze swoim partnerem i jego znajomymi, ale o to, że kobieta niezależna ma też swoje życie i swoje pasje. Lubi spędzać czas sama ze sobą, a gdy słyszy od ukochanego, że ten w piątkowy wieczór chce wyjść z kolegami, to nie wpada w panikę, że zostanie sama, tylko sobie potrafi ten czas zorganizować i równie świetnie się bawić. To kobieta, która ma swoje własne cele i ambicje w życiu i marzenia, do których dąży niezależnie od statusu związku.

I już na sam koniec niezależność to dla mnie też ogólna zaradność życiowa. Kobieta niezależna to taka, która potrafi sobie poradzić z każdą awarią w domu - niekoniecznie samodzielnie musi naprawiać zlew, ale nie rozkłada bezradnie rąk, tylko wie, gdzie ma zadzwonić i kogo wezwać. To taka, która sama ogarnia wszystkie kwestie dotyczące banków i rachunków, wie jak zorganizować wakacje czy co ile wymienia się olej w samochodzie. Niezależność to dla mnie też np. umiejętność czerpania radości z samodzielnego podróżowania i nierezygnowanie ze swoich marzeń i celów tylko dlatego, że akurat się nie ma kompana, który będzie w tej drodze towarzyszył.

Niezależność jest dla mnie niezmiernie ważna i doceniłam ją tak naprawdę dopiero będąc singlem. Choć paradoksalnie myślę, że to najważniejsza cecha nie tylko singielki, ale przede wszystkim kobiety tworzącej szczęśliwy związek. A czym jest ona dla Ciebie?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Twój dobre słowo, motywująca krytyka są dla mnie motorem do działania! Zostaw ślad po swojej obecności. :)