Kobieto, rozstanie to nie koniec świata!

Rozstanie to zazwyczaj nie jest łatwa sprawa. Często to silne emocje, cierpienie i kompletna reorganizacja życia. Niezależnie od powodów i sposobu rozstania, bo przecież można się rozejść bez wielkiej dramy, zawsze sporo w życiu się zmienia. I to normalne. Trzeba sobie wypracować nowe rozwiązania i codzienne rytuały. Ale nie mogę przestać się dziwić, gdy spotykam się z reakcją: rozstanie=koniec świata. I pytaniami z serii: co ja mam teraz zrobić? Jak sobie kogoś znaleźć? Jak to przetrwać? itd. I zupełnie nie chcę negować tego, że początki mogą być trudne, że w wielu przypadkach potrzeba czasu na to, by stratę przecierpieć i ruszyć dalej. Ale cholera mnie bierze, jak słyszę pytanie - czy bycie singlem w ogóle ma jakieś zalety? Przecież jak jest się samemu, to nic nie ma sensu i tego typu stwierdzenia. Kobieto, rozstanie to nie jest koniec świata! Pozazwiązkowy świat też istnieje i co więcej też może być fajny. 



Nie ma obowiązku żyć w związku 

Czasami mam wrażenie, że jest jakaś przymus, żeby być w związku. Jak ktoś jest sam, to non stop znajomi i rodzina bombardują go pytaniami z serii: kiedy sobie kogoś znajdziesz? Albo zastanawiają się, jak bardzo jest nieszczęśliwy przez tę samotność. I trochę robi się taki niepisany przymus bycia w związku. Tak jakby bycie samemu było jakieś niepełnowartościowe i jakby szczęście można było osiągnąć tylko we dwójkę. A to tak nie działa. Nie ma jednego schematu, który sprawdza się u każdego. Naprawdę nie każdy musi brać ślub i mieć gromadkę (ale też nie za dużą!) dzieci, bo to sprawi, że społeczeństwo będzie usatysfakcjonowane. Nie, serio nie ma takiego obowiązku, chociaż często można odnieść wrażenie, że jest inaczej. Można chcieć czegoś innego i nie ma tym nic złego. 


Daj sobie czas  

A skoro nie ma obowiązku życia w związku, to weź wyluzuj i daj sobie trochę czasu. Naprawdę nie do końca potrafię zrozumieć, że ktoś tuż po rozstaniu zastanawia się, gdzie i jak teraz sobie kogoś znajdzie. No bo musi kogoś znaleźć. Najlepiej natychmiast. I nawet nie chodzi mi o to, że trzeba to rozstanie przeboleć, bo może się coś po prostu wypaliło i rozeszliście się w swoje strony i nie musisz niczego przecierpieć. Ale nie jestem przekonana, że wchodzenie w związku w związek jest najlepszym możliwym rozwiązaniem. Daj sobie trochę czasu. Czasu tylko dla siebie, czasu na niezobowiązujące flirty i randki. Może skorzystaj z okazji i spędź więcej czasu z przyjaciółmi, poznaj nowych ludzi, pojedź gdzieś tak po prostu sama ze sobą. 


Bycie singlem też jest super

A to wszystko dlatego, że bycie singlem też jest super i warto to zauważyć i docenić. Jeśli rozstałaś się po dłuższym związku, to tak naprawdę życie singla pamiętasz już jak przez mgłę. Ja na przykład w swoim dorosłym życiu zawsze byłam w związku i nawet nie miałam świadomości, jak wygląda życie w pojedynkę. A ma wiele zalet. Ma też wady, oczywiście, że tak. Jak wszystko przecież. Ale daj sobie czas na to, by polubić to życie w pojedynkę, odkryć jego zalety i możliwości, a przede wszystkim nauczyć się lepiej żyć sama ze sobą. Kiedyś napisałam tekst o tym, że masz być piękna dla siebie i nadal podpisuję się pod nim obiema rękami. Masz być piękna dla siebie, a nie dla kogoś innego i potrafić cieszyć się z każdego dnia, nie uzależniając tego od obecności w życiu drugiej połówki. 


Znajdź sens i poznaj siebie 

Daj sobie też ten czas, żeby znaleźć sens w tym wszystkim, co się wokół Ciebie dzieje. Zawsze potrzebny jest czas, by nabrać trochę dystansu i wyciągnąć wnioski. Każda relacja jest cenna i z każdej można się wiele nauczyć, ale nie skorzystasz z tej lekcji, jeśli nawet nie zdążysz nad tym wszystkim pomyśleć. Więc zwolnij na trochę i wykorzystaj ten czas, by lepiej poznać siebie, swoje potrzeby i marzenia. Dzięki temu będziesz wiedziała, jakie masz oczekiwania i czego w życiu szukasz. Poznanie i pokochanie siebie samej to tak naprawdę klucz udanych relacji z innymi ludźmi, więc warto skupić się przez jakiś czas głównie na sobie. I może to brzmi jak frazes, ale myślę, że taki czas jest każdemu bardzo potrzebny, bo nawet jeśli wydaje się, że wszystko jest w porządku, to warto sobie pewne sprawy poukładać, uporządkować i nauczyć się cieszyć z życia z samym sobą. Bo uzależnianie szczęścia od życia z drugą osobą jest bardzo częste, a to zgubna droga, bo w momencie może wszystko runąć i wtedy dużo trudniej będzie się odnaleźć. 



Wykorzystaj to! 

Kurde! Przecież życie singla ma całe mnóstwo zalet. I tych mniejszych i większych, ale weź się otwórz i je zauważ, żebyś mogła to wykorzystać! To właśnie teraz masz możliwość podejmować decyzje w oderwaniu od opinii drugiej osoby, iść za głosem serca i rzucić wszystko, bo o tym marzysz. Możesz gotować te potrawy, które Ty uwielbiasz, a ta druga osoba niekoniecznie. Możesz chodzić na randki, poznawać nowe osoby i bezkarnie flirtować z barmanami! Może akurat życie stawia Ci jakieś wyzwanie albo "zupełnym przypadkiem" daje możliwość, o której marzyłaś od dawna i właśnie to, że jesteś teraz sama, sprawia, że możesz tę okazję wykorzystać? Nie wahaj się ani chwili tylko zawalcz o siebie i swoje szczęście. To jest Twój czas! 

Spódniczka - H&M (vinted), bluzka- H&M (SH), Buty- Deichmann, Torebka- Nobo, Marynarka- Only (SH)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Twój dobre słowo, motywująca krytyka są dla mnie motorem do działania! Zostaw ślad po swojej obecności. :)