Przepis na najpyszniejsze kotlety na świecie

Rzadko na tym blogu pojawiają się jakieś przepisy, ale w tym roku postanowiłam trochę rozruszać zakładkę Kuchnia i częściej dodawać przepisy. Moim największym problemem jest robienie estetycznych zdjęć jedzenia, bo też i zazwyczaj moje jedzenie nie wygląda jakoś rewelacyjnie. Także to pretekst, żeby trochę rozwinąć swoje poczucie estetyki i umiejętności fotograficzne. Dzisiaj mam dla Was przepis na najpyszniejsze kotleciki świata, które uwielbia każdy dorosły (nawet ten, który nie lubi piersi z kurczaka) i każde dziecko. Sprawdzą się idealnie jako przegryzka na imprezie i jako obiad (szczególnie, że zazwyczaj zostają na drugi dzień). Nadadzą się też do lunchboxa, są po prostu idealne! 





Składniki podstawowe: 

- 1 pierś z kurczaka, pojedyncza (ja mam z tego 4 porcje)
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
- 1 jajko
- łyżka majonezu
- sól, pieprz i inne ulubione przyprawy, np. bazylia
- 15 dag sera żółtego (no dobra, ja daję na oko)

Składniki opcjonalne: 

- czosnek
- cebulka
- cukinia
- kukurydza



Przepis jest banalnie prosty: trzeba kurczaka pokroić na drobniutką kostkę, ser zetrzeć na tarce na grubych okach, dodać resztę składników, wymieszać i zostawić na noc w lodówce. Następnego dnia smażymy małe kotleciki, kładąc je łyżka na patelni. Obiad gotowy! :) Do składników bazowych często dodaję czosnek, czasami cukinię albo kukurydze, gdy akurat mam resztkę. Fajnie sprawdziłaby się też paprykę, myślę, że marchewka też by dała radę. To takie kotlety, w których można coś "przemycić", albo wrzucić to, co zalega w lodówce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Twój dobre słowo, motywująca krytyka są dla mnie motorem do działania! Zostaw ślad po swojej obecności. :)