5 błędów językowych na Dzień Języka Ojczystego

No dobra... Dzień Języka Ojczystego był dwa dni temu. Spaliłam temat... Ale ten dzień i tak był pretekstem do wyszukania tych językowych ciekawostek, które często sprawiają, że popełniamy błędy, więc mimo małego poślizgu chętnie się nimi z Wami podzielę. Bardzo lubię nasz język, choć zdarza się niejednokrotnie, że popełniam błędy. Staram się jednak dowiadywać, które formy są poprawne, sprawdzać, jeśli mam wątpliwości i dbać o poprawność języka, którym się posługuję. Po prostu to lubię. W zakładce Język możecie przeczytać więcej moich tekstów dotyczących błędów językowych.




1. Męki - Mąk 

Sesja to okres prawdziwej męki. Całe szczęście, że w końcu nadchodzi kres tych... mąk. Tak właśnie. Mąk, a nie męk. Gdy pierwszy raz o tym usłyszałam, byłam bardzo zaskoczona. Na dłuższy czas zapomniałam o tej formie, bo raczej nie zdarza mi się jej używać na co dzień. Jakiś czas temu graliśmy jednak w Scrabble i padło hasło męk i wtedy sobie przypomniałam! Dzięki temu mój przeciwnik stracił możliwość ułożenia słowa na premiowanym polu. Znajomość polszczyzny się opłaca!


2. Z dużej/ dużą/ wielką LITERĄ ? 

Przyznam się bez bicia, że sprawdzałam to już kilkadziesiąt razy. Praktycznie za każdym razem, gdy chcę użyć tego sformułowania to muszę sprawdzić. No nie mogę zapamiętać, że piszemy dużą (wielką) literą. No albo małą. W każdym razie nie z wielkiej/ dużej/ małej. Taka forma jest często spotykana,  ale ma negatywne opinie. Jeśli chodzi o wybór między dużą a wielką literą, to niektórzy próbują propagować pisanie dużą literą, ale żadnych zakazów tutaj nie ma i obie formy są tak samo prawidłowe.


3. Wujostwo... poszło czy poszli? 

Dzisiaj znacznie rzadziej używa się rzeczowników zbiorowych, niż kiedyś i myślę, że głównie dlatego zdarza się, że mamy problem z dopasowaniem odpowiedniej formy czasownika i przymiotnika. Wujostwo, choć intuicja podpowiada, że jest to rodzaj nijaki liczny pojedynczej, to liczna mnoga. Z tego powodu powodu powiemy, że wujostwo nas odwiedzili. W końcu to ciocia i wujek, czyli dwie osoby. Nie brzmi to może za pierwszym razem najlepiej, ale można się przyzwyczaić do tej formy.  Poza wujostwem jest też np. kuzynostwo, ale przecież także dziadkowie i w tym przypadku nie mamy problemu z wybraniem formy czasownika, wiec może warto kojarzyć w ten sposób.


4. Przeko.... przekonaj mnie! 

Z tym przekonywaniem też często mamy problem. A szczególnie z przymiotnikiem. Coś gdzieś się obiło o uszy, sylab dużo, słowo trudne i wszystko się myli. A na dodatek są dwie poprawne formy. I tu w sumie jest największy problem, bo o ile z tym, że coś jest przekonujące raczej problemów nie mamy, to już z przekonywającym mamy znacznie więcej kłopotów i tworzymy wiele innych form, które zdecydowanie przekonywające nie są!


5. Poproszę mleka pięć deka! 

No właśnie... Czy  słyszeliście, żeby w sklepie ktoś prosił o 5 deka czegokolwiek? Zazwyczaj prosimy o deko. A to błąd. Deka to skrót od dekagram, a w słowie dekagram tego "o" nigdzie nie ma. Wstyd, że nam się myli, a Kaczka Dziwaczka tak świetnie sobie z polszczyzną radziła!


Dzisiaj to by było na tyle. Mam nadzieję, że coś Was zaskoczyło i sprawiło, że dzięki temu tekstowi wiecie coś nowego. A ja jestem bardzo ciekawa Waszych ulubionych językowych ciekawostek. Chętnie je poznam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Twój dobre słowo, motywująca krytyka są dla mnie motorem do działania! Zostaw ślad po swojej obecności. :)