5 seriali, które warto obejrzeć w wolnym czasie

Uwielbiam oglądać seriale i nie jest to żadna nowość. Odkąd wykupuję abonament na Netflixie moje życie nabrało jednak zupełnie nowej jakości. Powiem Wam tyle, można przepaść! Pisałam Wam już o serialach idealnych na jesienne popołudnia i o tych, które mogę oglądać na okrągło (dwa z nich wracają już w ten piątek!). Dzisiaj przychodzę do Was z propozycjami seriali pochłaniających sporo czasu. Niektóre mają dość długie odcinki, inne mają taką fabułę, że trudno się od nich oderwać. Także zarezerwujcie czas i pozwólcie sobie na trochę relaksu. Ja na przykład traktuję seriale jako formę nagrody i motywację. Po nauczeniu się zaplanowanej partii materiału, włączam sobie odcinek. Działa!




1. Riverdale 

Przyznam szczerze, że opis serialu do mnie nie przemawiał, ale zachęcona rekomendacją współlokatorki postanowiłam spróbować. Początkowo nie byłam jakoś przekonana, ale z każdym kolejnym odcinkiem serial podoba mi się coraz bardziej. A drugi sezon to już w ogóle! Jeśli lubicie klimaty amerykańskiej szkoły i wątki kryminalne, to serial powinien Wam się spodobać. A do tego świetnie się go ogląda również ze względu na fajnie ubranych bohaterów.



2. Sherlock 

Też nie wiem, jak to się stało, że po Sherlocka sięgnęłam dopiero teraz... Zawsze, gdy chcemy z Karolem obejrzeć jakiś film, to nie mamy pojęcia co i szukamy czegoś przez długi czas, a nasza frustracja rośnie. W końcu oglądamy cokolwiek i niekoniecznie jest to dobre. Teraz po prostu oglądamy następny odcinek Sherlocka, który trwa mniej więcej tyle, co przeciętny film. Sherlock to uwspółcześniona historia słynnego detektywa. To jest jeden z tych seriali, podczas których przez większość czasu ma się minę z serii: WTF?! Co prawda z każdym kolejnym odcinkiem, serial staje się coraz bardziej dziwny, ale i tak polecam bardzo!


3. The Crown 

The Crown to nasz weekendowy rytuał, zawsze gdy wracam do domu to włączamy sobie go z mamą i zazwyczaj tak nas wciąga, że od razu oglądamy dwa odcinki. The Crown to serial oparty na faktach, który opowiada historię brytyjskiej rodziny królewskiej. Z tego co słyszałam, serial ma bardzo różne opinie, wywołuje też nieco kontrowersji związanych z upublicznianiem wielu intymnych faktów osób współcześnie żyjących. Mnie się jednak serial bardzo podoba, jest świetnie zrobiony i ma wyjątkowy klimat.


4. Ania, nie Anna 

Nie znoszę Ani z Zielonego Wzgórza. Nigdy nie lubiłam tej historii, a Ania irytowała mnie już w podstawówce. Przy oglądaniu pierwszego odcinka, choć doceniałam urokliwe kadry, kostiumy i grę aktorską, to Ania nadal mnie bardzo irytowała. Spróbowałam jednak obejrzeć serial dalej i przy trzecim odcinku już przywykłam do paplaniny bohaterki i momentami nawet darzę ją sympatią. Fakt, że nie przepadam za tą historią, nie sprawia jednak, że mogę odmówić temu serialowi tego, że jest po prostu dobry. I pokazuje Zielone Wzgórze dokładnie tak, jak je sobie wyobrażałam. No niesamowity klimat po prostu!


5. Czekam na Twoją propozycję! 

Chętnie dowiem się, co Ty właśnie oglądasz i co polecasz i zapiszę sobie do kolejki seriali do obejrzenia. Kto wie, może pojawi się w następnym zestawieniu! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Twój dobre słowo, motywująca krytyka są dla mnie motorem do działania! Zostaw ślad po swojej obecności. :)