Share week 2017, czyli blogi, które polecam

A w zasadzie to ulubieni blogerzy, bo za każdym tym blogiem stoi człowiek. W przypadku moich propozycji są to niesamowite kobiety, pełne energii i pasji, które w te blogi wkładają ogrom pracy. Czytam blogi od bardzo dawna. To pierwsze szafiarskie blogi zainspirowały mnie do stworzenia swojego miejsca w sieci. Wtedy czytałam Raspberry and red (dzisiaj weronikazalazinska.net) i Jemerced. Do dzisiaj bardzo kibicuję dziewczynom i czasami podglądam, jak toczą się ich losy. I jestem dumna, że mamy w Polsce takich blogerów. :) Dzisiaj jednak biorąc udział w akcji Andrzeja Tucholskiego Share Week  chcę podzielić się z Wami blogami, które czytam najczęściej, które odwiedzam regularnie i które mnie bardzo inspirują. Do akcji mogę zgłosić trzy blogi i zgłaszam pierwsze trzy, ale dla Was mam więcej. Po jednym na każdy dzień tygodnia. Nawet nie wiecie, ile razy zmieniałam decyzję...

share-week


1.  Aniamaluje
Aniamaluje to według autorki blog o życiu po swojemu. Według mnie to pozytywny blog o wszystkim, dla każdego i na każdy dzień tygodnia. Próbuję się właśnie powstrzymać w wychwalaniu tej strony, żeby nie wyjść na jakąś psychofankę, ale czytam każdy tekst na tej stronie (może poza recenzją pęsety z aliexpress. No właśnie. Mówiłam, że każdy znajdzie coś dla siebie?) i większość mnie porusza, ciekawi, wzbudza emocje. To jest najcenniejsza umiejętność w blogosferze właśnie. Wzbudzanie emocji, a Ania robi to jak nikt inny. Na Aniamaluje znajdziecie zarówno teksty o rozwoju, jak i recenzje, teksty o urodzie, relacje z podróży i pyszne jedzonko. Jak tylko oglądam coś w telefonie to moi współlokatorzy zaczynają się śmiać i mówią: "czyżby Aniamaluje"? To chyba oddaje w całości, jak bardzo lubię tego bloga. :D

share-week


2. Marta pisze
Na drugim miejscu znalazła się Marta, którą bardziej możecie kojarzyć z bloga Codziennie Fit. Codziennie Fit też bardzo lubię, ale nie jestem aż tak fit, żeby umieścić go w tym zestawieniu. :) Na Marta piszę zaglądam regularnie i bardzo lubię. Jak sama autorka określa to blog o życiu. Z uśmiechem. I taka jest ta strona i sama Marta. Młoda dziewczyna pełna energii, zapału i pomysłów. Która bardzo dużo daje od siebie, motywuje innych do działania i dzieli się swoimi sposobami na rozwiązanie problemów. Wiecie, to taka normalna dziewczyna. Nie jakaś och i ach, tylko taka, że masz wrażenie, że ją znasz i gdy spotkasz na ulicy to krzyknie do ciebie swoje urocze: Hejka!

share-week


3.  Happyholic
Blog Justyny z Happyholic znam od dawna, bo kiedyś trafiłam na jakiś tekst, który mi się spodobał i zapamiętałam nazwę, ale dopiero stosunkowo niedawno zaczęłam odwiedzać go regularnie. To blog pozytywnym stylu życia i jego jakości. Bardzo lubię to miejsce za jego autentyczność. Nie ma tam przepisów na szczęście, jak z poradnika. Autorka opisuje swoje przeżycia, doświadczenia i eksperymenty. A do tego poleca wartościowe lektury, filmy i seriale. Dla mnie super. :)

share-week



Dalsza kolejność jest przypadkowa:

4. Nishka
Pewnie teraz myślicie- co ona robi u Nishki? Przecież ona nie ma dzieci!  Ano widzicie, Nishka to po prostu mądra kobieta, nie tylko matka, a jej blog wnosi bardzo dużo mądrych i interesujących treści do blogosfery. Uwielbiam Nishkowe teksty dotyczące socjologii i społeczeństwa. A teksty o wychowywaniu dzieci też podczytuję, bo kiedyś planuję zostać matką, a bardzo cenię zdroworozsądkowe podejście Nishki. A poza tym - po prostu obejrzyjcie jej filmiki!


5. Miss Ferreira
W sumie stosunkowo niedawno zaczęłam wpadać do Miss Fereiry, ale bardzo szybko polubiłam to miejsce pełne koloru, pięknych ubrań, dobrego stylu. Mimo tego, że to blog, na którym znajdziecie dużo zdjęć autorki, jej stylizacji, ubrań, trochę blichtru i kolorów, to nie na zdjęciach się kończy, bo jestem bardzo dużo ciekawej treści i właśnie za to sobie cenię to miejsce. A poza tym jest po prostu ładne. :)


6. Czekoada
W sam raz na weekendową rozpustę. Blog o czekoladzie. Wyobrażacie sobie, że można pisać bloga o tak wąskiej tematyce, jak czekolada i jeszcze robić to w świetny sposób? Bo ja sobie nie wyobrażałam póki nie trafiłam na Czekoadę. Ada jest tak pozytywna, że ten uśmiech pełen czekoladowych endorfin aż przebija przez ekran komputera. Poza tym, ja po prostu lubię czekoladę.

7.  Odpoczywalnia
Ten blog jest dla mnie blogowym odpowiednikiem niedzieli. Wiem, że to dziwnie brzmi, ale po prostu musicie wejść na tę stronę i się przekonać. To takie miejsce, gdzie internet na chwilę zwalnia, żeby się zatrzymać, bo taka jest jego autorka, która pokazuje, jak celebrować chwile. Ma w sobie coś tak niesamowitego, że gdy opisuje las, albo góry, które nieszczególnie uwielbiam, to mam wrażenie, że to po prostu raj na ziemi i koniecznie chciałabym tam być. To coś niesamowitego. Naprawdę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Twój dobre słowo, motywująca krytyka są dla mnie motorem do działania! Zostaw ślad po swojej obecności. :)