Keratynowe rybki Gal- sposób na zniszczone paznokcie

Kilka miesięcy temu na dosyć słabych paznokciach zaczęłam robić hybrydę. Pewnie Was nie zaskoczę, jeśli powiem, że kompletnie nie chciała się trzymać i po kilku dniach mi odchodziła. Tłumaczyłam sobie to tym, że pewnie źle przygotowałam płytkę i za mało zmatowiłam. Piłowałam ją więc coraz mocniej. Hybryda dalej odłaziła, ja się tylko denerwowałam. Na początku stycznia postanowiłam zrobić przerwę i wdrożyć kuracje naprawczą, którą pokazałam Wam na instagramie 8 tygodni temu. Trzy tygodnie temu zrobiłam pierwszą po dłuższej przerwie hybrydę i moje paznokcie dobrze zareagowały, a wszystko się dobrze trzymało. Czemu zawdzięczam sukces? Zapraszam Was na tekst, w którym zdjęcia przed i po, moje metody, opinie i wrażenia i sposób na zniszczone paznokcie.

rybki-gal



Zacznijmy od początku. Moje paznokcie nigdy nie były jakieś super. Hybryda to dla mnie jedyne rozwiązanie, bo zwykły lakier trzyma się u mnie max. 2 dni, paznokcie się łamią itd. Do tego mają dosyć trudny do ujarzmienia kształt, a na domiar złego mam dłonie rozmiaru przedszkolaka, więc wypadałoby mieć chociaż ładne paznokcie. Męczone jednak nieudanymi hybrydami wyglądały coraz gorzej.

sposob-na-zniszczone-paznokcie

Były cienkie jak papier, a i to mało powiedziane. Miałam wrażenie, że za chwilę całkiem odpadną, że odrywają się od macierzy. Coś okropnego. Do tego wyginały się w górę, miały rożne plamy. Okropieństwo. Sama sie sobie dziwię, ze tak późno zareagowałam, ale wiecie jak to jest- zawsze jest jakaś okazja, na którą fajnie mieć pomalowane paznokcie i tak to się ciągnęło.




Tak wyglądała moja kuracja naprawcza. Kupiłam Biotebal głównie na włosy, ale na paznokcie przecież też działał. Do tego odżywka Sally Hansen i rybki keratynowe Gal, które dokupiłam parę dni po rozpoczęciu kuracji. Na początku spiłowałam paznokcie na krótko i dałam im spokój. Próbowałam z odzywką SH, ale mam wrażenie, ze u mnie tylko pogarszała sprawę. Odchodziła płatami i rozdwajała paznokcie, więc ją porzuciłam i skupiłam się tylko na rybkach. Czym w ogóle są te całe rybki?

rybki-gal

Odżywka keratynowa (bo taka jest oficjalna nazwa) to 48 kapsułek w kształcie rybek. Zdecydowałam się na nie, bo... są urocze. :D Tak, wiem, że mój sposób wyboru jest dość specyficzny, ale grunt, że działa. Trochę się ich naszukałam, bo stacjonarnie rzadko są dostępne, ale w internecie nie ma problemu. Ja pierwsza znalazłam w aptece, ale drugie zamówiłam już z triny.pl, czyli serwisu z naturalnymi kosmetykami, który swoją drogą bardzo Wam polecam (klik)! Rybka to specjalna kapsułka, której trzeba ukręcić ogonek, żeby ją otworzyć. W środku jest mieszanina różnych olejków, którą można aplikować na paznokcie, brwi i rzęsy. Jedna rybka starczała mi mniej więcej na trzy aplikacje na paznokcie (resztkę wcierałam w brwi i rzęsy, na których też zauważyłam poprawę). Olejek ładnie pachnie i łatwo się go aplikuje.

rybki-gal

Ja "rybkowałam" paznokcie codziennie, gdy tylko siedziałam dłuższą chwilę i wiedziałam, że olej będzie mógł wsiąknąć, na noc i kiedy tylko mi się przypomniało. Rybki są bardzo wydajne, wiec nie ma sensu ich żałować. Opakowanie 48 rybek kosztuje ok. 10 zł, jedna rybka starcza na jakieś 3 aplikacje, więc sami sobie odpowiedzcie. Do tego od czasu do czasu smarowałam paznokcie olejem kokosowym i właściwie do tego ograniczyła się moja pielęgnacja. Jak moje paznokcie wyglądają teraz? (Po dwóch miesiącach)


sposob-na-zniszczone-paznokcie

Te zdjęcia kompletnie nie oddają różnicy, ale mam nadzieję, że i Wy ją widzicie. Bo różnica jest ogromna. Mam stosunkowo (jak na siebie) długie paznokcie, które od dłuższego czasu mi się ani razu nie złamały. Nie rozdwajają się, są bardziej elastyczne, błyszczące i po prostu zdrowiej wyglądają. Rybki mają też sprawić, że rzadziej musimy wykonywać manicure, bo zmiękczają skórki. Skórki to moja zmora od zawsze i jeszcze nie jest idealnie, ale jest już dużo lepiej. Znacznie wolniej mi narastają i mniej się haczą. Trzy tygodnie temu, czyli trochę po ponad miesiącu od rozpoczęcia kuracji zrobiłam pierwszą hybrydę i wszystko było w porządku. Wcześniej paznokcie łamały mi się pod hybrydą, a lakier odchodził płatami. Teraz nie ma tego problemu, a paznokcie sobie spokojnie rosną. Nie zrezygnowałam też z rybek. Olejek aplikuję nadal codziennie pod paznokieć, żeby odżywiał macierz i na skórki.

sposob-na-zniszczone-paznokcie

Tak moje paznokcie wyglądają teraz. Nie są idealne i pewnie nigdy nie będą. Taki ich urok. Wymagają ode mnie dużo pracy, ale mam nadzieję, że wszystko idzie w dobrą stronę i będzie coraz lepiej. :) Chętnie poznam Wasze sposoby na to, jak dbacie o paznokcie, co polecacie i czym je pielęgnujecie, szczególnie podczas noszenia hybryd. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Twój dobre słowo, motywująca krytyka są dla mnie motorem do działania! Zostaw ślad po swojej obecności. :)