3.2.17

Timberlandy, czyli zima już nie jest mi straszna

Głównym powodem, dla którego nienawidziłam zimy były wiecznie mokre stopy. Każde buty, które kupiłam prędzej czy później zaczynały przemakać. Niezależnie od tego, ile kosztowały, z czego były wykonane, czy je impregnowałam, czy nie itd. To była moja zmora. To dosyć niekomfortowe spędzać pół dnia z morymi stopami. Porażka... 
Za parę dni jadę do Pragi i nie wyobrażałam sobie, że będę się cały dzień włóczyć po mieście z mokrymi, przemarzniętymi stopami. A każdy dobrze wie, że najzimniej jest właśnie od nóg. Postanowiłam więc zaryzykować i zainwestować w Timberlandy, które podobno mają technolgię Waterproof, czyli gwarantują nieprzemakalność (podobno, bo po moich dotychczasowych przygodach nie do końca wierzyłam). Powiem Wam jedno- sprawdzają się świetnie! Nie przemakają, mimo że nie są ocieplane, to maja specjalny materiał, który sprawia, że jest ciepło i są bardzo wygodne. Zima i roztopy przestały być mi straszne.  



A propos Pragi! Wyjeżdżam w środę i właśnie rozpoczynam mój research przed podróżą i chętnie poznam Wasze rady. Głównie interesują mnie fajne restauracje w przystępnej cenie (ach ta miłość do jedzenia) i miejsca, które polecacie do zwiedzania. Z topowymi miejscami jest tak, że nie zawsze warto je zobaczyć, wiec chętnie poznam Wasze opinie. 








Buty- Timberland 
Spodnie- Stradivarius
Bluzka- Warehouse (SH)
Płaszcz- krawcowa
Torebka- H&M 
Szalik, czapka- H&M


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Twój dobre słowo, motywująca krytyka są dla mnie motorem do działania! Zostaw ślad po swojej obecności. :)

Copyright © 2016 Pink wellington , Blogger