10.2.17

Harry Potter i przeklęte dziecko- czy warto było czekać?

Harry Potter to książka mojego dzieciństwa. Gdy była propagowana akcja Cała Polska czyta dzieciom, moja mama wybrała mi właśnie historie o młodym czarodzieju i jestem jej za to bardzo wdzięczna, bo to jedna z moich ulubionych historii do tej pory.
Potem dorosłam i przeczytałam serię z jeszcze większą fascynacją światem czarodziejów. Długo marzyłam o tym, żeby powstała nowa część, żebym mogła dalej wchłaniać świat magii, który mnie fascynuje. Wiecie, to dosyć ciekawe zjawisko, bo ja ogólnie nie lubię fantasy i żadna inna opowieść tego gatunku nie przypadła mi do gustu, a na list z Hogwartu czekałam z nadzieją długi czas. Dlatego z entuzjazmem i pełna ekscytacji zabrałam się za najnowszą część - Harry Potter i przeklęte dziecko, nieco spóźniona, ale jednak. Czy  warto było czekać?





Zacznijmy od początku. Harry Potter i przeklęte dziecko to historia osadzona dziewiętnaście lat później- nasi bohaterowie mają rodziny i rozwijają się zawodowo. Głównym bohaterem jest jednak Albus- syn Harry'ego i Giny. A całość to dramat. Pewnie Was to już nie zaskoczy, bo zdążyliście o tym usłyszeć, ale mnie nadal to dziwi i nie mogę przekonać się do formy. Kocham teatr, ale nie znoszę czytać dramatów. Nie zrozumcie mnie źle, ja jak najbardziej doceniam tę formę sztuki, ale po prostu wolę oglądać scenariusz na deskach, niż go czytać. Dopiero w całej teatralnej okrasie scenariusz staje się kompletnym dziełem.



Sama fabuła jest w porządku. Nic więcej. W zasadzie to wszystko już było- eliksir wielosokowy i Ministerstwo Magii, zmieniacz czasu, ratowanie świata, zło ukryte pod płaszczykiem dobrego. To dosyć prosta i przewidywalna historia, w której powtarza się dużo wątków z poprzednich części. Nie zachwyca i nie trzyma w napięciu, ale to nadal Harry, więc czyta się z przyjemnością i właściwą dla dramatu lekkością.



Czekałam na coś zupełnie innego. W moich marzeniach kupowałam kolejny gruby tom, który opowiadałby mi o życiu w świecie magii. Chciałabym poznać dorosłe życie Potterów, problemy w świecie czarodziejów, codzienne rozwiązania, problemy i to co w Harrym cenię najbardziej- przyjaźń. Chciałabym wiedzieć, jak żyją moi ulubieni bohaterowie, co u nich. Chociaż Przeklęte Dziecko to historia o moim ulubionym świecie, to postaci są dosyć płytkie i jednowymiarowe. Ta opowieść nie daje tego, co poprzednie części. Nie można wnikliwie poznać bohaterów, dowiedzieć się o nich wszystkiego i całkowicie wejść w ten świat.



Fajnie, że ta książka powstała. To zawsze coś nowego, to zawsze Harry Potter. Pierwsza część w Polsce ukazała się 17 lat temu, a na świecie 20. Lata swojej świetności ma już za pewne za sobą, a dzisiejsze dzieciaki sięgają po inne tytuły. Mam nadzieję, że Harry Potter i przeklęte dziecko odświeży całą serie i skusi najmłodszych do sięgnięcia do niej, bo to piękna historia i warto ją poznać. A Ty już jesteś po lekturze? Jakie są Twoje wnioski?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Twój dobre słowo, motywująca krytyka są dla mnie motorem do działania! Zostaw ślad po swojej obecności. :)

Copyright © 2016 Pink wellington , Blogger