Po co dawać sobie prezenty świąteczne?

Został niecały tydzień do świąt Bożego Narodzenia. Najwyższy czas, żeby opublikować przewodnik prezentowy, czyż nie? Otóż nie. W tym roku postanowiłam nie publikować sztucznie wymyślonej listy wydumanych prezentów, a opowiedzieć Wam, co ja o obdarowywaniu się myślę. Poza tym każdy kolejny poradnik, na który trafiłam w tym roku, podobał mi się coraz mniej. Dlaczego? Bo zdecydowanie za dużo, za drogo i zupełnie nie o to w świętach chodzi.

po-co-dawac-prezenty
 Wszystkie zdjęcia pochodzą z banku jestrudo.pl 


Bo musi być splendor

Zawsze fascynują mnie te teleexperesowe statystyki, ile Polacy wydają na świąteczne prezenty. Zawsze mnie to dziwiło, bo u mnie w domu podchodzimy do sprawy symbolicznie i jakieś zawrotne kwoty przekraczające tysiąc złoty kompletnie mi się nie mieszczą w głowie. W tym roku zaczęłam uważniej czytać coraz bardziej popularne poradniki prezentowe i przestałam się dziwić. Z każdą kolejną propozycją trafiałam na coś coraz droższego i jeszcze bardziej ekskluzywnego. Fajnie, jeżeli masz kupę kasy i taki gest, żeby wszystkim bliskim dać prezent po 500zł, to zazdroszczę i trochę łapię się za głowę, ale takie propozycje dla większości ludzi są kompletnie nieużyteczne. Poza tym sprawiają, że u innych rodzi się taka myśl, że jak święta, to musi być przepych i splendor. Otóż nie, nie musi być. 

po-co-dawac-prezenty

Liczy się gest 

Święta to wyjątkowy okres w roku. I nie ma tu znaczenia czy jesteś wierzący, czy nie. Jeżeli jesteś wierzący, to wiadomo, że święta mają inny wymiar, ale jeśli nie, to wcale nie oznacza, że to czas, żeby się najeść i dostać fajny prezent. To wyjątkowy czas, w którym możemy zwolnić i spędzić czas z najbliższymi. I naprawdę podczas całych świat to akurat prezent jest symboliczną kwestią. Miłym gestem. Uczczeniem świętego Mikołaja (chociaż współcześnie wszystkie te tradycje trochę się zacierają). Najważniejsze jest to, żeby spędzić wspólnie czas, zatrzymać się na chwilę i zastanowić nad życiem, nad najważniejszymi wartościami, zwrócić uwagę na to co dla nas ważne i cenne. I chodzi o to, żeby w tym czasie skupić się na sobie nawzajem i wykorzystać ten czas najlepiej, jak to możliwe. A prezent, to tylko miły gest dla najbliższych. 

po-co-dawac-prezenty

Sam wiesz najlepiej

I wiesz co? Nikt nie zna Twoich bliskich lepiej niż Ty sam. Nikt lepiej nie wymyśli, czego potrzebuje twoja mama, z czego ucieszy się babcia, a na co niecierpliwie wyczekuje młodszy brat. To ty znasz ich najlepiej. A jeśli nie masz pomysłu, to nie posiłkuj się internetem i nie szukaj jakiegos wydumanego upominku na siłę, tylko wykorzystaj ten czas, który został do świąt, żeby zwrócić uwagę na marzenia i pragnienia swoich bliskich. I pamiętaj- liczy się to, żeby prezent był szczery i od serca. Niekoniecznie musi się wpisywać w najnowsze trendy. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Twój dobre słowo, motywująca krytyka są dla mnie motorem do działania! Zostaw ślad po swojej obecności. :)