Moje postanowienia na 2017 rok

2016- to był bardzo dobry rok. Jak każdy miał lepsze i gorsze momenty, ale chcę się skupiać na tych lepszych. W 2016 roku udało mi się zdać dwie pierwsze sesje w moim życiu. W dodatku w pierwszych terminach, na przyzwoite oceny. Pisałam dla Fashion Daily podczas łódzkiego Fashion Weeku. Pierwszy raz malowałam ściany i pierwszy raz byłam w łódzkim zoo. Nauczyłam się gotować kilka nowych potraw, np. kurczaka po kenijsku (mniam). Prowadziłam samochód za granicą, a podróżniczo też było całkiem nieźle. Byłam w Budapeszcie, nad Balatonem, w Chorwacji i w Bratysławie. A w Polsce udało mi się zawitać w Trójmieście i w Warszawie.

 Nigdy nie publikowałam swoich postanowień na nadchodzący rok, bo też zazwyczaj nie miałam żadnych. A jak już jakieś miałam, to i tak zazwyczaj nigdy ich nie dotrzymywałam. I to niekoniecznie dla tego, że taki ze mnie człowiek, mam problem dotrzymać słowa danego samej sobie itd. Nie. Po prostu zazwyczaj wyszukiwałam sobie postanowień noworocznych na siłę i nie miały one dla mnie większego znaczenia. Po czasie po prostu zapominałam o nich.
Poza tym podobno jeżeli coś się opublikuje, to jest większa szansa, że się z tego wywiążemy, więc do dzieła!

postanowienia-na-2017


1. Więcej czytać

Kiedyś czytałam naprawdę sporo, ale z czasem jakoś mi to się rozmyło, mimo że bardzo lubię czytać. Postanawiam przeczytać chociaż jedną książkę w miesiącu. Wiem, że to wydaje się mało, ale chcę sobie stawiać realne cele. I nie, podręczniki akademickie się nie liczą. 

2. Podróże

Uwielbiam odwiedzać nowe miejsca, poznawać nowe zwyczaje, próbować nowych smaków, ale i tak zawsze znajduje jakieś ale, coś co trzyma mnie w domu. W tym roku chciałabym zobaczyć Pragę, w której nigdy nie byłam, odwiedzić Wrocław, wygrzać się na jakiejś pięknej plaży (jeszcze nie sprecyzowałam na jakiej). Marzy mi się też wrócić do Rzymu. Nigdy też nie byłam w Bieszczadach. Od dawna marzy mi się też Paryż i Londyn. To taka dość elastyczna kategoria, bo chciałabym ogólnie dużo, a wszystko zależy od okazji, które się trafią. A podróże mogą być małe i duże, bliskie i dalekie. Jestem otwarta, wiem tylko, że chcę więcej.

postanowienia-na-2017

3. 5000 UU na blogu, 1000 na Facebooku i Instagramie

W tym roku chcę pisać dla Was regularnie, poszerzać tematykę i rozwijać to miejsce. A moim celem jest 5 tysięcy unikalnych użytkowników. Tak na prawdę to po cichu mam nadzieję, że uda mi się przekroczyć tę liczbę, ale ta granica wydaje mi się realna, więc ją stawiam sobie jako odnośnik.  Do tego proporcjonalnie po 1000 obserwujących na Facebooku i Instagramie. Każdą z obecnych liczb pomnożyłam razy 5. Może to dużo, może mało- zobaczymy, ale wiem, że będę na te liczby pracować. 

4. Więcej brać od życia

Więcej i na maksa. Wiecie, nie zawsze można sobie w środku roku skoczyć do tropików, ale zawsze można mniej siedzieć na kanapie. W każdym mieście jest całe mnóstwo miejsc, w których można fajnie spędzić czas. Chcę poznawać nowe łódzkie miejsca, więcej korzystać z możliwości, jakie daje mi życie. Częściej pójść do jakiegoś muzeum, wyjść na bilarda, zebrać się i pójść do teatru, albo w końcu odwiedzić OFF.

postanowienia-na-2017

5. Niemiecki

Razem z maturą skończył się mój kontakt z niemieckim. O ile z angielskim mam kontakt na bieżąco- oglądając seriale, filmy, czytając itd., to o kontakt z niemieckim jest mi znacznie trudniej, ale postanowiłam znaleźć jakąś jedną stronę, która mnie zaciekawi i regularnie ją czytać. Poza tym chcę zainwestować też w podręcznik do niemieckiego prawniczego. Nie chcę zaprzepaścić wielu lat nauki. 

6. Minimalizm / slow fashion

To kolejne dosyć szerokie postanowienie. Ja ogólnie już od dłuższego czasu nie kupuję zbędnych przedmiotów, raczej wiem już, co lubię nosić, co mi pasuje itd., ale wiadomo, że cały czas się zdarzają jakieś wpadki i nieprzemyślane decyzje. Moim największym problemem są rzeczy słabe jakościowo, które po kilku praniach robią się mało wyjściowe, ale "szkoda wyrzucić". Także w tym roku chciałabym uporządkować swoją szafę.

postanowienia-na-2017

7. Rozwój

Im więcej, tym lepiej. W planach mam podejście do nauki szybkiego czytania i kurs fotograficzny Natalii z Jest Rudo. Poza tym chciałabym znaleźć dziedzinę prawa, która mnie szczególnie zainteresuje, rozwijać swoją wiedzę i powoli zacząć nabywać praktykę. Może jakieś praktyki w kancelarii? 

To by było na tyle. :) Bardziej to takie daleko idące, rozłożone w czasie plany na nadchodzący rok niż konkretne i stanowcze postanowienia, ale dla mnie taka opcja jest lepsza. A Wy co sobie postanawiacie na nadchodzący 2017 rok? 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Twój dobre słowo, motywująca krytyka są dla mnie motorem do działania! Zostaw ślad po swojej obecności. :)