Baby, it's cold outside



No to mamy zimę. Chociaż na chwilę. Z całą jej okazałością, migoczącą bielą, mrozem szczypiącym w nos. Lubię jak jest biało, a śnieg skrzypi pod nogami. I chociaż zaraz się roztopi i zastąpi go plucha, to lubię się nim nacieszyć chociaż przez chwilę. Jakiś ten świat wydaje się taki przyjaźniejszy wtedy. I bardziej czuć, że już za chwilę Święta. Zupełnie inaczej włącza mi się świąteczną playlistę, gdy za oknem biało. Po spacerze na mrozie zupełnie inaczej wraca się do domu na gorący rosół. Wieczorne kakao też jakoś lepiej smakuje. I jakieś to wszystko od razu staje się piękniejsze, lepsze i bardziej wyczekiwane. :)


A dzisiaj czarno- szaro, mimo że za oknami biało. Prosto, wygodnie, elegancko. W takich zestawieniach czuję się najlepiej. Sukienka służy mi już dłuższy czas i to zdecydowanie moja ulubiona zimowa opcja- ciepła i wygodna.  A pod spodem jeszcze jeansowa koszula, bo na mrozy najlepsze są warstwy.






Sukienka- Reserved
Szalik, czapka- H&M 
Kozaki- Lasocki via eobuwie.pl
Płaszcz- Krawcowa
Torebka- H&M




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Twój dobre słowo, motywująca krytyka są dla mnie motorem do działania! Zostaw ślad po swojej obecności. :)