Złota polska?


Wiem, że patrzycie na te zdjęcia z ogromnym zdziwieniem i zastanawiacie się, czemu ona wstawia takie stare zdjęcia. Zrobiłam je nieco ponad tydzień temu. Naprawdę... Samej mi ciężko w to uwierzyć, że jeszcze niedawno śmigałam w krótkim rękawie, ewentualnie narzucałam lekki sweter, a dzisiaj przywdziewam jesienny płaszcz i grube swetrzysko, bo lekki trencz, to zdecydowanie za mało. I muszę Wam przyznać, że zdecydowanie nie lubię jesieni. Bo my w Polsce w zasadzie jesieni nie mamy. Proszę Was- jeśli mogę chodzić pod koniec września w krótkim rękawie, to dla mnie jest to jeszcze końcówka lata. A potem nagle deszcz, wiatr i chłód. Gdzież ta złota, polska jesień? 
Dzisiaj mam dla Was z dzisiejszego punktu widzenia iście letni zestaw, ale mam ogromną nadzieję, że z drobnymi przeróbkami jeszcze uda się go wykorzystać. A w nim: mój ulubiony kardigan. Wiecie, mam taką licealną przyjaciółkę. Podobno licealne przyjaźni są najtrwalsze i ja mocno w to wierzę, ale... Za każdym razem, jak się spotykamy, to tak zupełnie przypadkiem coś kupuję za jej namową i tak właśnie było z tym swetrem, który bardzo szybko stał się moją ulubioną rzeczą. Do tego lumpeksowa koszula i moje pierwsze conversy, które też znalazłam w lumpeksie nowiutkie za całe 10zł i służa mi wiernie od wielu lat. Na paznokciach własnoręcznie zrobiona hybryda lakierami z aliexpress (naprawdę polecam). Do tego wszystkiego... naszyjnik! Aż ciężko w to uwierzyć, bo nie znoszą, jak coś mi się merda w okół szyi i zazwyczaj nic nie noszę, ale ten kamień przywiozłam z Chorwacji, luby zrobił w nim dziurkę i zaczynam się zaprzyjaźniać z czymś, co merda wokół szyi. 









Koszula- SH (Wirginian schoolwear :D )
Spodnie- H&M young (jak tu się dziwić, że pytają o dowód, skoro kupuję na dziecięcym)
Sweter- NewYorker
Torebka- H&M
Buty- Converse
Okulary- Looks Optik 
Pasek- House
Naszyjnik- DIY 

2 komentarze:

  1. Dokładnie, z upałów we wrześniu wskoczyliśmy w wersję zimową, zabrakło okresu przejściowego, a ja tak cieszyłam się z tych kolorowych drzew i pięknych jesiennych dni, których się spodziewałam... Kardigan jest świetny, uwielbiam takie a'la azteckie wzory no i Conversy z sh, niezła zdobycz! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ja też takie wzory bardzo lubię i mam nadzieje, że jeszcze uda się nam wybrać na kilka jesiennych spacerów. :)

      Usuń

Twój dobre słowo, motywująca krytyka są dla mnie motorem do działania! Zostaw ślad po swojej obecności. :)