Migawki ze stolicy


Do tej pory nie lubiłam naszej stolicy. Wydawała mi się wielka, zbyt wielka, wiecznie pędząca, zbyt szybka, zbyt głośna, zbyt zatłoczona i generalnie nieciekawa. Lubię duże miasta, w których się dużo dzieje, ale Warszawa mnie do tej pory przytłaczała. Podejrzewam, że nie wywarła na mnie dobrego wrażenia, bo do tej pory odwiedzałam ją przy okazji szkolnych wycieczek i egzaminów do szkoły aktorskiej. Nie są to więc najbardziej pozytywne skojarzenia, ani też takie okazje, które pozwalałyby lepiej poznać miasto, bo wielogodzinne zwiedzanie Zamku Królewskiego jest średnią atrakcją dla mnie. Postanowiłam więc dać naszej stolicy jeszcze jedną szansę, więc wracając znad morza, spędziliśmy dwa dni w Warszawie, próbując ją odczarować.


Piękna jesienna pogoda sprzyjała włóczeniu się po Łazienkach i zabawom z wiewiórkami. Pierwsze miejsce na naszej liście 'do zobaczenia' pozytywnie mnie zaskoczyło. Byłam tam ostatni raz, jak miałam jakieś 7 lat, wiec niewiele pamiętałam. I powiem Wam, że fajnie tam- cicho, spokojnie, aż ciężko uwierzyć, że to niemalże w środku miasta.





Wybraliśmy się też do Wilanowa, który w tej początkowo jesiennej aurze zachwycał, chociaż podejrzewam, że jest tam równie pięknie o każdej porze roku.



Żeby wykorzystać słoneczną pogodę do cna, wdrapaliśmy się też na ogrody na dachu biblioteki UW- uwielbiam takie miejsca, pomysły, przedsięwzięcia. Naprawdę super! 




Drugi dzień już nas nie rozpieszczał pogodą, więc najpierw obejrzeliśmy czołgi w Forcie Czerniakowskim. Nie moja bajka, ale każdy musi znaleźć coś dla siebie, więc nie narzekałam. W ramach kompromisu wybraliśmy się do Zachęty, w której była kapitalna wystawa pt. Bogactwo, a wstęp dla studentów za całą złotówkę, więc żal by było nie skorzystać. Do tego klasyczny spacer po Starówce i do domu. Muszą przyznać, że było całkiem miło. Fajne to miasto do połażenia, pozwiedzania. Pogoda była na tyle sprzyjająca, że korzystaliśmy sobie też z rowerów miejskich. Bardzo pozytywnie, ale jednak pod kątem turystycznym. Pod kątem mieszkania nadal wolę spokojniejsze miejsca.


5 komentarzy:

  1. Warszawa jest piękna - żałuję, że mam tak mało okazji by tam bywać :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteś za ustawą zakazującą aborcji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pytanie trochę nie na temat, ale generalnie jestem zwolennikiem obecnego rozwiązania.

      Usuń
  3. No może nie na temat, ale kiedyś mi się wydawałaś mega betonem i dlatego pytam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co oznacza mega beton w takim razie? Szanuję katolickie poglądy dotyczące aborcji, ale z punktu widzenia państwa, które powinno dawać pewną dozę swobody, kompletnie się z projektem nie zgadzam.

      Usuń

Twój dobre słowo, motywująca krytyka są dla mnie motorem do działania! Zostaw ślad po swojej obecności. :)