Tropical print


 Uwielbiam trafić ze zdjęciami na tzw. "złotą godzinę". Wszystko wydaje się wtedy piękniejsze, krawędzie delikatniejsze, złota poświata na włosach, a całość nieco rozmyta i nieuchwytna. Aura idealna na popołudniowy, niedzielny spacer. Podobnie leniwy i niespieszny.

 Dzisiejsza spódniczka w tropikalny print to mój ostatni second-handowy łup za całe 5zł. Nie wiem, jak mi się to udało, ale trafiłam na nią ostatniego dnia dostawy i od razu wiedziałam, że to strzał w dziesiątkę. Tego lata polubiłam się też z klasyczną białą koszulą, która pasuje do wszystkiego, jest ponadczasowa, przewiewna i wygodna, a można ją nosić na wiele sposobów.









Spódniczka- SH
Koszula- SH
Torebka- H&M
Buty- Deichamnn

7 komentarzy:

  1. Złota godzina to najlepsza pora na zdjęcia!
    Wtedy udaje się uzyskać największy klimat!

    Wyszły piękne!

    Spódnica bardzo ładna, idealnie skomponowałaś ją z resztą zestawu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo podoba mi się spódniczka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetnie to połączyłaś ;]

    OdpowiedzUsuń
  4. spódniczka wpadła mi w oko!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi od razu od wejścia do lumpeksu. :)

      Usuń
  5. Piękna figura, nogi.

    OdpowiedzUsuń

Twój dobre słowo, motywująca krytyka są dla mnie motorem do działania! Zostaw ślad po swojej obecności. :)