Palmiarnia

Jeśli w środku zimy macie serdecznie dosyć pluchy, ciapy, szarości i zimna to koniecznie idźcie do palmiarni! Nie mam tego komfortu, żeby móc sobie w zimie skoczyć na egzotyczne wakacje i rozkoszować słońcem, dlatego wymyśliłam, ze wybiorę się do palmiarni. Strzał w dziesiątkę! Ciepło (w zasadzie duszno, ale nieważne), dookoła pełno zieleni. Coś pięknego! 

Czując już nadchodzącą wiosnę (nie, ja też jej jeszcze nie widzę) postanowiłam wyciągnąć z szafy spódnicę, którą zazwyczaj noszę latem i wypróbować nową fryzurę. Ogólnie jestem kompletnym włosowym beztalenciem i naprawdę nie potrafię zrobić kompletnie nic z włosami. A jak coś już zrobię, to zazwyczaj uznaję, że nie nadaje się do pokazania światu i i tak decyduje się na rozpuszczone włosy. Jakoś ciężko mi się przekonać do nowości, ale postanowiłam, że spróbuję. Bo czemu nie? 









Top- H&M
Skirt- H&M (SH)
Bag- H&M 
Shoes- Deichamnn 

5 komentarzy:

  1. Nasza słowiańska gejsza ��

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądasz pięknie :)


    Zapraszam do siebie -> www.hayamiami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Palmiarnia to jest to !
    Już dawno tam nie byłam.

    OdpowiedzUsuń

Twój dobre słowo, motywująca krytyka są dla mnie motorem do działania! Zostaw ślad po swojej obecności. :)