Fragrances


Uwielbiam życie studenta- leniwe śniadania, herbata sączona przy pysznym ciastku, które współlokatorka przyniosła, wracając z porannych zajęć, błogie lenistwo i rozkoszowanie się każdą chwilą. Czas żeby hodować kiełki, podlewać bazylię, grać w scrabble, pielęgnować kwiatki, przeczytać dobrą książkę. 

Są zapachy, które wyjątkowo lubię. Takie, które wywołują we mnie pewne skojarzenia i uczucia. Są takie, które kojarzą mi się z dzieciństwem, jak na przykład zapach mojej podstawówki, którego nikt nie lubi, ale który wywołuje we mnie pozytywne wspomnienia. Zapach ziół- mięty, bazylii, rozmarynu. Są też sezonowe zapachy, które sprawiają, że każda pora roku ma swój urok. Z zimą kojarzą mi się goździki, pomarańcze, zapach gotowanych na wigilijny barszcz buraków. Jesień to duszący zapach kadzidełek, orzeźwiający herbaty z cytryną, duszący cynamonu. Lato to zapach pola- żniwa mają swój specyficzny zapach, to unosząca się w powietrzu spiekota i delikatny zapach dojrzałych arbuzów i truskawek i moja ukochana skoszona trawa. No i wreszcie- wiosna! Wiosna to cała paleta zapachów, ale takich, których nie da się opisać. Wiosna po prostu pachnie sama w sobie. I to chyba właśnie jest mój ulubiony zapach.









Koszula- SH
Spodnie- Stradivarius
Torebka- H&M 
Buty- Deichmann 
Chusta- Accessorize

2 komentarze:

Twój dobre słowo, motywująca krytyka są dla mnie motorem do działania! Zostaw ślad po swojej obecności. :)