Last summer days

Oficjalnie rozpoczyna się już jesień- czas wiecznego kataru, ciepłych koców i wypijanych hektolitrów herbaty. Miałam to szczęście, że ostatnie dni wakacji spędziłam w Turcji i uciekłam od pierwszych chłodnych polskich dni. Choć obiektywnie pogoda nas rozpieszcza, to szok termiczny okazał się tak duży, że siedzę cały czas z paczką chusteczek higienicznych.
W każdym razie trzeba się zebrać i wyzdrowieć, bo od poniedziałku rozpoczynają się wykłady. Z jednej strony jestem podekscytowana, a z drugiej trochę się boję- zobaczymy, co z tego wyjdzie. Tymczasem zostawiam Was ze zdjęciami ostatnich słonecznych promieni- moim wakacyjnym wspomnieniem. 
Po więcej zapraszam na mojego Instagrama














Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Twój dobre słowo, motywująca krytyka są dla mnie motorem do działania! Zostaw ślad po swojej obecności. :)