On stage

 Scena to mój drugi dom. Są momenty, gdy spędzam tam prawie tyle czasu, co w domu (albo i więcej). To oczywiście przedpremierowe chwile, gdy czasu coraz mniej, a pracy nadal wiele. W końcu zawsze może być lepiej. Bo trzeba dążyć do maksimum- zarówno w życiu, jak i na scenie.

Dziś mam dla Was kilka zdjęć z naszej najnowszej premiery, opartej na tekstach Broniewskiego "Bo życie jest diabła warte". Miłej soboty!









5 komentarzy:

  1. Uwielbiam Broniewskiego. Polecam również świetną biografię autorstwa Mariusza Urbanka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znana mi :) Broniewski w ogóle niesamowitą osobą był, mimo tak mylnego obrazu, który pojawia się na hasło: broniewski

      Usuń
  2. A ja Broniewskiego właściwie nie znam (pomijając jakieś dwa wiersze z liceum, sama nigdy po niego nie sięgnęłam), chyba najwyższy czas nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo specyficzna twórczość, ale generalnie polecam. Koniecznie w zestawieniu z biografią.

      Usuń

Twój dobre słowo, motywująca krytyka są dla mnie motorem do działania! Zostaw ślad po swojej obecności. :)