Imagination

Zegar maturalny pokazuje, że do matury zostało 46 dni. Nie żebym sprawdzała go regularnie, ale stwierdziłam, że tak rozpocznę ten wpis. Nie żebym się tłumaczyłam z mojej regularności blogowania. Wcale nie. Właściwie to matura nie pochłania całego mojego czasu i nie uczę się więcej niż zazwyczaj (no dobra, może pomijając miliony dodatkowych zadań, które są zadawane), ale jakoś mam ostatnio problem ze zorganizowaniem zdjęć, wpisu i w ogóle całej tej okołoblogowej otoczki. Niemniej jednak brakuje mi tego i fajnie znów coś dodać, chociaż trochę odzwyczaiłam się od pisania czegoś innego niż szkolne wypracowania. 

Kiedyś czytałam, że człowiek jest najbardziej kreatywny zanim pójdzie do szkoły. W sumie widać to od razu, gdy spojrzy się na dzieciaki, których wyobraźnia i swoboda kojarzenia faktów są niesamowite i niezmiennie mnie zachwycają. Dziecko można wkręcić w każdą zabawę, jeśli wymyśli się do niej ciekawą historię i wszystko w tej zabawie może być umowne i można to sobie wyobrazić. Niesamowite to jest. A co potem? A potem jest szkoła- pracowanie pod klucze, nauka pod egzaminy i ograniczanie właśnie tej swobody myślenia, wyobraźni i wszystkiego tego, co nie pasuje do klucza. Potem co prawda podobno tę wyobraźnie i kreatywność się odzyskuje w jakiejś części, ale i tak uważam, że trzeba szukać jak najwięcej bodźców, które będą nas rozwijać i uczyć myśleć nieszablonowo! 

Dzisiaj mam dla Was koronkową bluzkę, którą wygrzebałam z dna szafy jakiś czas temu i przywróciłam do łask, spodnie z wysokim stanem, które absolutnie uwielbiam i buty, które równie mocno mnie urzekły, jak obcierają. Cóż- czemu nie cierpieć dla urody? 











Bluzka- Greenpoint
Kardigan- No name
Kapelusz- No name
Spodnie- H&M
Buty- Reserved
Torbka- SH

5 komentarzy:

  1. A ja czekam na zdjęcia ze studniówki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są już zdjęcia ze studniówki, ale właściwie tylko zdjęcie z partnerem jest fajne, a o reszcie wolę nie mówić... -.-

      Usuń
    2. pewnie nie jest aż tak źle :)

      Usuń
  2. zdecydowanie lepiej Ci było w krótkich włosach! w krótkich miałaś charakter, w długich jest dosyć zwyczajnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie chyba też wolę krótkie, ale spokojnie- na pewno do nich wrócę. :)

      Usuń

Twój dobre słowo, motywująca krytyka są dla mnie motorem do działania! Zostaw ślad po swojej obecności. :)