Creativity

13 sierpnia to Międzynarodowy Dzień Osób Leworęcznych. Fajnie mieć swoje święto. Dlatego wszystkim leworęcznym składam spóźnione życzenia- rozwijajcie swoją kreatywność, realizujcie cele, spełniajcie marzenia i pamiętajcie o tym, że potencjalnie macie większą kreatywność! Fajnie mi z tą myślą. :) Nie chodzi o to, żeby czuć się lepszym (no dobra... i tak się tak czuję :D), ale o to, że to przeświadczenie daje fajnego kopa do działania! 
A tymczasem zostawiam Was ze zdjęciami, bo jak obiecałam, tak zrobiłam- są i zdjęcia. Jakiś czas temu pytałam się Was, jak czyścić pseudozamszowe baleriny z H&M i przetestowałam sposób z gumką do ścierania- faktycznie działa i sprawdza się chyba najlepiej. :) A tymczasem czas gdzieś wyjść, bo ostatnio całe dnie spędzam przed komputerem w poszukiwaniu różnych wierszy, monologów, fragmentów prozy, które będę mogła wykorzystać na warsztatach w Krakowie/ egzaminach wstępnych (?). Pora wykorzystać resztkę wakacji, które niebezpiecznie zbliżają się ku końcowi i zrobić w tym czasie coś fajnego! 









Sukienka- Atmosphere (SH)
Kurtka- Vintage
Torebka- SH
Buty- H&M 

16 komentarzy:

  1. Prześliczna sukienka :) Masz nosa do szukania perełek w lumpeksach.
    Przy okazji mam pytanie, do której szkoły aktorskiej planujesz zdawać? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :)
      A zdawać planuję wszędzie- Łódź, Warszawa, Kraków, Wrocław.

      Usuń
    2. 4 szkoły to nie "wszędzie"

      Usuń
    3. W wypadku szkoły teatralnej? To właściwie wszędzie. Nie liczę lalek i teatru tańca. No i szkół prywatnych (których nie wykluczam).

      Usuń
  2. śliczna i delikatna sukienka;)
    mam prośbę, kliknęłabyś mi w linki http://woman-with-class.blogspot.com/2014/08/witajcie-mam-dzis-dla-was-przeglad.html będę bardzo wdzięczna !:)
    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super pomysł z tym ścieraniem gumką - chyba przetestuję na moich materiałowych balerinach z Pepco za (!) 10 zł. (może szkoda gumki, ale zauważyłam, że czasem różowe baleriny naprawdę się przydają, choć nie na tyle, żebym inwestowała w droższe ;)).

    PS: Piękna sukienka :) Pamiętam jak pisałaś kiedyś o wyzwaniu "100 dni bez spodni" na aniamaluje (dzięki Tobie trafiłam wówczas na ten blog i go polubiłam :)). Wzięłam sobie do serca w te wakacje i właśnie zorientowałam się, że przez ostatnie dwa miesiące założyłam spodnie dosłownie 3 razy (dwa razy na wyjeździe-nie miałam rajstop do spódnicy, a było naprawdę zimno i raz na całonocne ognisko przy niesprzyjającej aurze). Teraz już chyba nie umiem nosić spodni, bardzo mi w nich niewygodnie ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blog Ani jest fantastyczne. :) Ja jej różne blogi śledzę już od wielu lat i są bardzo inspirujące. W takim razie bardzo się cieszę, że przyczyniłam się do tego, że odkryłaś piękno sukienki! :)

      Usuń
  4. Urocza, subtelna sukienka. Pięknie w niej wyglądasz.

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczna sukienka! Idealnie podkreśla Twoją figurę! Że też takie perełki można znaleźć w lumpku!

    Pozdrawiamy z Maleństwem! :)
    zyciewmegapikselach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Już od dawna miałam Ci napisać i zmobilizowałam się :) Bardzo się cieszę, że prowadzisz bloga. Jesteś ogromną inspiracją nie tylko tą modową ale i religijną. Już kilka razy przeglądałam całego Twojego bloga, bo jak mi się nudzi to lubię przeglądać posty. Mam tylko prośbę nie przestawaj pisać.:)
    Pozdrawiam
    O.D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze... Dzięki, cieszy mnie to bardzo, choć sama powątpiewam czasami. Ale spokojnie, nie zamierzam przestać pisać. :)

      Usuń
  7. Ale... czy rekrutacja czasem się nie zakończyła? Widziałam już listy przyjętych...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja w tym roku zdaję maturę, więc mam jeszcze odrobinę czasu. :)

    OdpowiedzUsuń

Twój dobre słowo, motywująca krytyka są dla mnie motorem do działania! Zostaw ślad po swojej obecności. :)