Pink world

Obiecałam coniedzielny cykl, który będzie mnie pilnował w systematycznym czytaniu Pisma Świętego. Trochę słabo by było już pierwszej niedzieli sobie odpuścić, tym bardziej, że dzisiejsza niedziela jest wyjątkowa. Kanonizacja dwóch papieży, w tym Polaka- to się nie zdarza codziennie. W dodatku Niedziela Miłosierdzia Bożego, a przy okazji odpust w mojej parafii. 
Wszystko to łączy się w niesamowitą i piękną całość. Jan Paweł II od dawna pojawia się w moim życiu. Pamiętam, że zawsze przechodząc obok pomnika papieża, który w Bełchatowie stoi odkąd pamiętam, uśmiechałam się od ucha do ucha. To dziwne, bo właściwie za wiele o papieżu nie wiedziałam. Nie rozumiałam tego, co mówi, a to, że papież jest Polakiem było dla mnie normalne. No bo jak inaczej? Tak naprawdę dopiero filmy z Adamczykiem (świetne!) pokazały mi, jak wielkim i niesamowitym człowiekiem był. Trochę się w całej tej medialnej otoczce zapomina o Janie XXIII, który przecież powołał Sobór watykański II. Czyli przyczynił się do obecnej formy liturgii, a do tego rozpoczął dialog ekumeniczny. 
Ale... wracając do Jana Pawła II- bierzmowanie miałam w rocznicę beatyfikacji, jest patronem mojego miasta, a jego relikwie znajdują się w mojej parafii- Miłosierdzia Bożego. A to przecież dziś jest Niedziela Miłosierdzia Bożego, ustanowiona właśnie przez niego. 
A miłosierdzie jakoś zawsze było dla mnie szczególne. Koronkę lubię wyjątkowo i wyjątkowo dostrzegam to działanie. Bo nawet dziś- teraz leje przeokropnie, a rano podczas mszy przez okna wpadały promienie słoneczne, chociaż i przed mszą i po niej niebo było zachmurzone. 
Miłosierdzie jest tak ogromne, że koronką, a dzisiaj to już w ogóle możemy wyprosić tak wiele łask, że w głowie się nie mieści. Deszcz łask czeka, miłość Boża Was zaleje, wystarczy poprosić. :) 


 tumblr.com

"Natomiast, żyjąc prawdziwie w miłości, sprawmy, by wszystko wzrastało ku Temu, który jest Głową- ku Chrystusowi"- Ef4, 15
To jeden z fragmentów, który czytałam w tym tygodniu. Kochaj. To piękne- miłuj wszystko, co Cię otacza, kąp się w zdrojach bożego miłosierdzia i sam rozlewaj dookoła siebie miłość. Wtedy świat zdecydowanie stanie się piękniejszy (tak tęczowy, jak na tym obrazku) :) Według tłumacza google ten stworek prosi Boga o łaskę. :) Warto ciągle prosić i wciąż powstawać, wciąż wlewać w serducho miłość. Przyjemniej się wtedy wstaje nawet. Wszystko się w ogóle przyjemniej i radośniej. :) 

2 komentarze:

  1. Cieszę się, że Twój blog znowu ruszy, zawsze czekałam długiee dnii na wpisy a tu proszę niespodzianka, codziennie coś nowego. Tak trzymaj.
    Pozdrawiam
    O.D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, miło, że ktoś czeka na wpisy. :)

      Usuń

Twój dobre słowo, motywująca krytyka są dla mnie motorem do działania! Zostaw ślad po swojej obecności. :)