Where is the Sun?

Ciągle coś nie tak, pod górę, niefajnie i na opak. Nawet zdjęcia dziś nie takie, jak bym sobie wymarzyła. Kiedyś wyjdzie Słońce. Mam nadzieję. Przy okazji walentynkowy motyw, żeby nie było- jest i czerwień, i zakochani, i serduszko ode mnie dla Was. 










Spódnica- H&M 
Sweter- No name 
Buty- Altero
Płaszcz- krawcowa
Komin- babcia 

4 komentarze:

  1. chętnie bym Cie zobaczył na zywo w tej spodczniczce ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. dobre nogi nie są złe

    OdpowiedzUsuń
  3. wez przestan zapuszczac te wlosy

    OdpowiedzUsuń

Twój dobre słowo, motywująca krytyka są dla mnie motorem do działania! Zostaw ślad po swojej obecności. :)