Inspirations

Nawet nie wyobrażacie sobie, jaką radość wywołało dziś błękitne niebo, które zobaczyłam z samego rana... :) Długo czekałam na ten widok. Co zresztą widać po dzisiejszej porcji inspiracji- chyba brakuje mi lata... 
















5 komentarzy:

  1. Żywcem zjechane z bloga Kasi Dyderskiej.
    Owszem, nie to samo, ale dawanie "inspirations" jest takie jednoznaczne z nią

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że Kasia pośmiałaby się teraz ze mną... ;) Przejrzyj mojego bloga duuuużo wstecz i takie wpisy pojawiają się u mnie od dawna. Słowo inspirations nie jest jakieś szczególnie wyszukane ani odkrywcze...

      Usuń
    2. A gwoli ścisłości- pierwszy wpis nazwany na moim blogu Inspirations został dodany we wrześniu 2011, a pierwszy wpis na blogu Kasi w ogóle w czerwcu 2012, więc powstrzymałabym się z tak zabawnymi oskarżeniami. ;)

      Usuń
  2. Ha ha i weźmie się trafi taki... :)
    Mi się tam podoba. Nawet jeżeli tytuł jest podobny, czy nie można się inspirować inspiracjami ? :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Już nie mogę się doczekać długich spódnic i czerwonych lennonków jako stałych punktów stroju... Byle do lata...<3

    OdpowiedzUsuń

Twój dobre słowo, motywująca krytyka są dla mnie motorem do działania! Zostaw ślad po swojej obecności. :)