New Year, new dress?

Sylwester. To dzień w roku, w którym zadajemy sobie chyba najwięcej pytań... Jaki był ten rok? Co mi się udało? Co niekoniecznie? Jakie mam postanowienia na nowy? Jaki będzie? No i to najważniejsze... W CO JA MAM SIĘ UBRAĆ?! Dlatego dzisiaj specjalnie wpis sylwestrowy z przymrużeniem oka. ;) A Wam życzę wyjątkowej imprezy, niezapomnianej koniecznie... :) Nie będę Wam życzyć, żeby nowy rok był lepszy, bo to przecież tylko od Was zależy. :) 











3 komentarze:

  1. I wybór trafny :)
    Sukienka jest śliczna :D
    Pozdrawiam i wszystkiego dobrego w nowym roku :)
    O.D

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha, to ja powinnam zrobić sobie sesję jak się szykuję:
    15:00 - eyeliner tragedy (godzina oglądania filmików i prób najpierw z eyelinerem w pisaku, później w pędzelku)
    16:00 - make-up tragedy (po nałożeniu podkładu zdałam sobie sprawę, że wyglądam jak marchewka - zmywanie, mieszanie, pożyczanie od mamy, siostry, rozjaśnianie)
    17:00 - hairstyle tragedy (za mały skręt, za dużo lakieru, za mało brokatu na włosach, a za dużo na sukience)
    Ale ostatecznie jakoś się udało i nawet dobrze się bawiłam :D

    Błogosławieństwa Bożego w nowym roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo dobra zabawa najważniejsza tak naprawdę! :)

      Usuń

Twój dobre słowo, motywująca krytyka są dla mnie motorem do działania! Zostaw ślad po swojej obecności. :)