Ballerina

Która z małych dziewczynek nie marzyła o tym, żeby w pięknej różowej spódniczce tańczyć "Jezioro łabędzie"? :) Ja zawsze takie pragnienia miałam, zawsze chciałam wirować w piruetach wykonywanych na czubkach palców, tworzyć skomplikowane układy do delikatnej muzyki, podnosić nogę, tak wysoko, że nadal sobie tego nie wyobrażam i robić wszystkie inne pięknie wyglądające ruchy. Cóż... marzenia się nie ziściły. Gdy byłam mała nie było w moim mieście szkoły baletowej. To raz, ale myślę, że przy moim poczuciu rytmu i to za wiele by nie pomogło. :) Trudno... Zresztą- nie wiem, czy to rzeczywiście o tańczenie chodziło. Wydaje mi się, że marzeniem była tiulowa spódniczka. Marzenie zrealizowałam! 

Fajnie się rozmawia z Tomaszem Stockingerem o wyborze samochodu i równie fajnie zapowiada się jego występ. :) 












Spódnica- Atmosphere (SH)
Bluzka- Greenpoint
Kardigan- Zrobiony przez babcię 
Buty- No name 
Torba- Fablou.com

9 komentarzy:

  1. Ogólnie spoko, tylko spódnica i sweterek trochę nie pasują kolorystycznie i te buty... Strasznie Ci skracają nogi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że pasowałaby tu też taka bluza: http://loveitshop.pl/kategoria/bluzy-2/roar-king :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę nie w moim stylu. :)

      Usuń
    2. A poza tym w ogóle by nie pasowała...

      Usuń
  3. Całkiem odważnie wpleciona ta spódnica, ale widać, że dobrze czujesz się w swoich stylizacjach :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. buty w tym zestawie bardzo Ci skracają nogi :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, ja po prostu mam krótkie nogi. :)

      Usuń

Twój dobre słowo, motywująca krytyka są dla mnie motorem do działania! Zostaw ślad po swojej obecności. :)