Red floral

Nie lubię, kiedy pogoda jest taka jak teraz, bo zupełnie nie wiem, jak się ubrać, żeby rano nie zmarznąć, a po południu nie ociekać potem, targając za sobą tony niepotrzebnych ubrań. Maxi są wtedy chyba najlepszym rozwiązaniem! :D Dzisiaj akurat mam dla Was szybki wpis, w którym pokaże letnią sukienkę w kwiatki w połączeniu z bluzką z długim rękawem. Zostawiam Was ze zdjęciami i wracam do ogarniania całego romantyzmu na jutrzejszy sprawdzian. A plan napięty, bo zaraz rozpoczęcie roku formacyjnego i agape. :) 










Sukienka- H&M
Bluzka- Zara (SH)
Kurtka- vintage
Buty- Atmosphere
Torba- fablou.pl
Okulary- Sinsay

4 komentarze:

  1. kilka stlizacji na prawdę mi się spodobało ale , np ta jet tak kompletnie do siebie nie pasująca. tandeta. nie umiesz dobierać nie ktorych rzeczy.. ale skoro tak sie czujesz dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie buty psują sprawę, no ale cierpię na deficyt właśnie. :C

      Usuń
  2. Legginsy i jakaś tunika/sukienka też się dobrze sprawdzają w taką pogodę - legginsy możesz zdjąć i nie są ciezkie :>

    OdpowiedzUsuń

Twój dobre słowo, motywująca krytyka są dla mnie motorem do działania! Zostaw ślad po swojej obecności. :)