NEW!

Kupowanie ubrań to czynności, która jest dobra zawsze- na poprawę humoru, w nagrodę, jako spędzanie czasu wolnego i tak bez końca. Każda okazja jest dobra, żeby kupić coś nowego do swojej garderoby. :D 
Włócząc się po krakowskich lumpach i galeriowych sklepach szukałam prostej czerwonej i białej bluzki, ale żadna nie spełniała moich kryteriów- generalnie są wykonane ze strasznie słabych materiałów, a te z Zary jednak odstraszyły mnie ceną. W Krakowie udało mi się kupić jedynie białą koszulę z koronkowymi wstawkami, która urzekła mnie wygnieciona w jakimś koszu w jednym z lumpów na Kazimierzu. A kosztowała mnie całe 4,60. :D 
Zawiedziona ciut krakowskim shoppingiem wróciłam do domu i poszłam do lumpa na swoim osiedlu i.... czarna bluzka z krótkim rękawem z Marks&Spencer (nie ważne, że miała być biała)  i czerwona z długim z Zary- za obie dałam całe 13zł- no ideał! :) 
Dalej sukienka z NewYorkera- rzadko tam coś kupuję, właściwie to mam chyba tylko T-shirt z męskiego i bandanę, ale ta sukienka od razu mi się spodobała- będzie idealna na jesienne i zimowe chłody. No i buty z Kari- oczywiście, uwielbiam kupować buty i inne ubrania na koniec sezonu i czekać cały rok, aż je założę. :D 







6 komentarzy:

  1. Świetne łupy!
    Wpadnij do mnie, może zostaw coś po sobie, jakąś opinie.. Będziemy wdzięczne!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Za ile kupiłaś tę sukienkę? Śliczna jest :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ta sukienka z pierwszego zdjęcia jest super

    OdpowiedzUsuń
  4. jakie ładne buty Nikolu (y) piękne. tak, dobrze się domyślasz, kłamalam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam komentować nowe wpisy- więcej osób przeczyta. :)

      Usuń

Twój dobre słowo, motywująca krytyka są dla mnie motorem do działania! Zostaw ślad po swojej obecności. :)