Saute

Kiedy byłam mała namiętnie oglądałam wszystkie programy, w których udział brali zwykli ludzie. Nie wiem, czemu interesowały mnie show dla narzeczonych, w którym mogli wygrać kasę na wymarzony ślub itd. Może to wrodzona chęć sławy? W każdym razie... zawsze traktowałam to bardzo serio i jak moi faworyci odpadali, to obrażona przestawałam oglądać... :) Całymi wieczorami marzyłam, że i ja kiedyś stanę na scenie Mini playback show i brawurowo wcielę się w rolę Maryli Rodowicz, po czym oczywiście wypatrzy mnie jakiś reżyser i stwierdzi, że mam ogromny talent i jeszcze większy potencjał i da angaż do jakiegoś filmu dla dzieci. Cóż... do TVN mi po drodze nie było, nie przebrałam się i nie udawałam, że śpiewam, nikt mnie również nie zauważył. Z dziecięcych marzeń została jedynie słabość do sceny. :) 

Przypomniałam sobie ostatnio, że kiedy Monika Brodka (z 10 lat temu) walczyła w finale Idola, aby jej pomóc wygrać, namalowałam piękne (tak mi się wydawało przynajmniej) ogłoszenia z postacią, która miała robić za wokalistkę, numerem telefonu i treścią smsa, który trzeba było wysłać. Produkowałam je cały dzień, po czym uzbrojona w taśmę klejącą i nożyczki wyszłam je rozklejać na osiedlu. :) Trzeba przyznać, że Brodka wygrała... :) Wówczas naprawdę wierzyłam w to, że do jej sukcesu przyczyniły się moje ogłoszenia. :) Tak więc przez kilka następnych dni wśród ogłoszeń o sprzedaży mieszkania, wisiały kartki z napisem: Głosuj na Monikę Brodkę! Tak też się zaczęłam zastanawiać, w którym momencie przestałam jej słuchać, dlaczego i że pora to zmienić... :) 

Tymczasem zostawiam Was z nowymi zdjęciami. Dzisiaj moja niezmiennie ulubiona spódnica i nowy t-shirt z męskiego NY w rozmiarze XL- absolutnie idealny *_*














Spódnica- Atmosphere
Bluzka- NY Men 
Buty- Deichamnn
Torebka- No name 
Bransoletki- Pepco

12 komentarzy:

  1. Fantastycznie...sam nie wiem co najbardziej mi sie podoba!

    OdpowiedzUsuń
  2. I kto powiedział, że męskie ubrania są tylko dla mężczyzn.
    Świetnie wykombinowałaś z tym t-shirtem! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojej jak ładnie :)
    Pozdrawiam i przypominam o wierszu :D
    O.D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo!
      O wierszu oczywiście pamiętam. :)

      Usuń
  4. Słabość do akordeonu ... ciekawe czy do akordeonistów tez? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm... ale ja do akordeonu samego w sobie to raczej nigdy słabości nie miałam. :P Ale do muzyków ogólnie pojętych to już co innego.. :D

      Usuń
  5. Powiem, że jestem dumna. Nareszcie masz ŁADNE BUTY ;) oby tak dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. masakra, dziewczyno, jak ty wyglądasz. kompletnie nie znasz się na modzie, skończ z blogiem, bo z każdym wpisem ośmieszasz się coraz bardziej. z całej tej pseudo stylizacji jedynie buty od biedy by się do czegoś nadawały. żałosne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako, że mamy wolny kraj- to ja mogę się dalej ośmieszać moimi stylizacjami, a Ty nie musisz ich oglądać. :)

      Usuń
  7. Dziękuję za wszystkie pozytywne komentarze! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Koniecznie muszę iść do NY poszukać taj bluzki :D

    OdpowiedzUsuń

Twój dobre słowo, motywująca krytyka są dla mnie motorem do działania! Zostaw ślad po swojej obecności. :)