A może TIR?

Wiecie ilu nowych rzeczy człowiek może się dowiedzieć podczas jednej krótkiej przejażdżki tirem? Wiedzieliście, że są schodki, po których się do niego wsiada i wcale to nie jest łatwe? Bardzo się zdziwiłyśmy widząc w tirze łóżko- chociaż w sumie to oczywiste. Poza plakatem z nagą kobietą można też dostrzec różaniec i fotografie dzieci. A mimochodem można dostać darmową receptę na życie. :) 

tumblr.com


Ostatnio łapałyśmy z koleżanką stopa i zabrał nas TIR. Spytałyśmy się pana, czy mu się tak nie nudzi- całe życie w trasie. Wyobraźcie sobie, że zaczął wtedy z ogromną pasją opowiadać o swojej pracy- mówił, że to wcale nie jest takie nudne, wystarczy to lubić. Cieszył się, że dzięki temu, że jeździ tirem miał okazję zwiedzić całą Europę- w dużej części tylko tyle, ile widać z trasy, a może aż tyle? Kto właściwie skupia się na tym, co po drodze? Jedziemy, wysiadamy i zaczynamy zwiedzać, a to, co pomiędzy jakoś umyka- nie doceniamy, nie zauważamy. A pan z tira potrafi cieszyć się każdą swoja podróżą, każdym nowym miejscem, które może zobaczyć, każdym miejscem, które może zobaczyć w innej scenerii- o każdej porze dnia, inną porą roku. Poza tym pan niesamowicie opowiadał o swojej rodzinie- o tym, że musi pracować, żeby jego dzieciom niczego nie brakowało, ale nie wyobraża sobie być cały czas w trasie- jedzie na kilak dni, a potem kilka jest w domu, żeby móc cieszyć się rodziną, cieszyć się być ojcem. Podobno w Europie najładniejszy jest Kazachstan. :) 


Po prostu pokochaj. Pokochaj to, co masz i ciesz się tym! : ) Pewnie myślicie- super -.- nic nowego, ale to przecież nie takie łatwe. Wiem... Ale czasami możemy spotkać ludzi, którzy uświadamiają nas, że to, co mamy, choć z pozoru może wydawać się beznadziejne,  jest piękne. Więc bierz się za życie i je doceniaj, kochaj, ŻYJ, tym bardziej jeśli jesteś leworęczny i masz przeciętnie 9 lat mniej to wykorzystania na zrobienie czegoś owocnego! :)  

11 komentarzy:

  1. stopy są niebezpieczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bóg czuwa nad bożymi szaleńcami. ;) http://pieknestopy.wordpress.com/

      Usuń
  2. Ja bym się tak bała. ;) Ale dla was było to pewnie niesamowite przezycie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. nio i widać rodzinny pan z tira bo ciągle mi się oni kojarzą z seksem

    OdpowiedzUsuń
  4. Niedawno Pamba, którego blog chyba też czytasz (linki z prawej mówią swoje :)) poruszał temat przypadkowych spotkań, które mogą zmienić sposób patrzenia na życie. Choć ja nie wierzę, że są one przypadkowe. Obyśmy spotykały jak najwięcej takich inspirujących ludzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie spotkanie nigdy nie są przypadkowe. Zresztą, jak się dobrze poszuka, to we wszystkim można znaleźć Boży palec. :)

      Usuń
  5. fajnie tak na stopa jechać, ale to trochę niebezpieczne moim zdaniem ;>
    ps. Kazachstan jest w Azji, nie w Europie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pan z TIRa zwiedził całą Europę? Taa, ZJEŹDZIŁ, to pewne, ale "zwiedził" to co najwyżej autostrady i przydrożne bary. To co z trasy widać, to za mało, żeby nazwać zwiedzaniem. Ci kierowcy jeżdżą od... do..., wiele godzin są za kółkiem, to praca na pewno ciężka, ale na zwiedzanie nie mają czasu, bo przewoźnicy śrubują terminy. A zasięg Europy to się panu mocno rozszerzył - Kazachstan to już z pewnością nie ten kontynent. E&A

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojjj, nie wymagajmy od pana z tira szerokiej znajomości geografii. ;]
    Poza tym, pan mówił, że czasami mu się uda coś zwiedzić, znaleźć chwilę czasu. A wpis właśnie o tym, żeby docenić to, co mamy- pan może głównie oglądać to co widzi za szybą tira, ale to dla niego i tak dużo. Sama wiem, ze widoki z autostrady mogą być niesamowite- Izrael ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. nie wiem, dlaczego tak ufasz wymyslowi ludzi (chodzi mi o boga)

    OdpowiedzUsuń

Twój dobre słowo, motywująca krytyka są dla mnie motorem do działania! Zostaw ślad po swojej obecności. :)