Lazy day

Eh... po co się uczyć? No powiedzcie? Siedzę sobie dzisiaj leniwie, bardzo przyjemnie z kawusią, w ciepłych skarpetkach i robię wszystko, byle tylko się nie uczyć. Byłam sobie dzisiaj na konkursie. Mickiewicz to zdecydowanie nie moje klimaty- zwyczajnie nie lubię jego poezji, ale za "Widzenie się w gaju" wyróżnienie jest! Jeszcze nigdy tak mnie nie cieszyło, żadne wyróżnienie, no bo to przecież taka zbędna nagroda, tak poza podium i w ogóle, zero satysfakcji (no, ale niech będzie, dyplomy z wyróżnieniem zachowuję, w przeciwieństwie do tych za udział ;d), ale co tam miejsce- liczy się nagroda. W końcu dostałam książkę, którą mogę umieścić na półce (z reguły gigantyczne atlasy i encyklopedię mi się nie mieszczą na półce i lądują w szafie nigdy nie używane. Dzisiaj dostałam jedną z moich ulubionych powieści mojego absolutnego mistrza Schmitta- "Przypadek Adolfa H."! 

Cały czas utwierdzam się w przekonaniu, że decyzja o wstąpieniu do teatru to była jedna z moich lepszych decyzji ostatnio. Na początku broniłam się rękami i nogami. Gdzie? Co? Że niby jakieś kółko szkolne, tak? Jasne... Nie sądzę... Szkoda mi czasu. A jednak! Szkolne kółko zdecydowanie zasługuje na miano teatru, a Mrożek jest wspaniały. No, ale o mojej przygodzie z teatrem kiedy indziej. :) 

Też na Was tak działa aktualna pogoda, że najchętniej nic byście nie robili? Całkowita apatia, smętna muzyka w głośnikach i zamulanie. No cóż... Czasem trzeba. :) Oczywiście miałam ambitny plan zrobić w poprzednim tygodniu więcej zdjęć i zgadnijcie, co mi z tego wyszło... Macie kilka leniuchowatych zdjęć plus bonus z sobotnich oazowych Andrzejek- zdjęcie z moją grupą ♥









7 komentarzy:

  1. E.-E. Schmitt to też mój ulubiony pisarz. A "Przypadek Adolfa H." to bardzo ciekawa książka. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Schmitta, choć przypadek adolfa h. nie jest moją ulubioną książką jego autorstwa. U mnie szczytuje Oskar i Pani róża ;)
    E.-E. Schmitt t

    OdpowiedzUsuń
  3. "Przypadek Adolfa H." to jedna z moich ulubionych powieści Schmitta, chociaż cały czas ciężko mi wybrać faworyta, bo każda mnie ujmuje. :) Ale do czołówki dodałabym jeszcze "Kiedy byłem dziełem sztuki" i "Kobieta w lustrze". :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam tę książkę. Warta przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę Ci to napisać bo nie wytrzymam ;) Zupełnie nie wyglądasz na swój wiek i bardzo się wyróżniasz na tle swoich koleżanek z klasy, zabawnie to trochę wygląda. ja mając 19 lat wyglądam podobnie do Ciebie ;P a przecież jesteś ode mnie młodsza. I odnoszę takie wrażenie coraz częściej jak widzę niektóre gimnazjalistki, że wyglądam jak z gimnazjum, zresztą od zawsze słyszałam, że wyglądam młodo. Ale myślę, że dzieję się tak przez tą popularyzacje mody, coraz młodsze dziewczyny zakładają blogi ze swoimi stylizacjami i to chyba dlatego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, to mnie strasznie zszokowałaś, bo zawsze mi wszyscy mówili, że wyglądam młodziej- taki słodziak z babyfacem :)

      Usuń

Twój dobre słowo, motywująca krytyka są dla mnie motorem do działania! Zostaw ślad po swojej obecności. :)