Acid skirt

Jakość dzisiejszych zdjęć nie powala niestety, ale to za względu na grad oO, który opóźnił zdjęcia i jak zwykle zaczęło się robić ciemno. To jest właśnie to, czego najbardziej nie znoszę w jesieni i zimie- wczesny mrok. Wrrr... To strasznie przytłaczające, dlatego wraz ze zmianą czasu wzrasta liczba pochłanianej przeze mnie czekolady... (: 

Cierpię na poważny brak biżuterii! Pora jakoś temu zaradzić, ale jak zwykle- ani czasu, ani pieniędzy. Przeraża mnie momentami mój brak organizacji- pod każdym względem. Począwszy od drobnych spraw, takich jak zapominanie parasola w deszczowy dzień po zapominanie o ważnych sprawach. Przeraża mnie momentami wieczne zabieganie dzisiejszego świata. Ksiądz na kazaniu w Dzierżoniowie właśnie o tym mówił, ciągle gdzieś biegniemy. To fakt... I niestety coraz częściej w tym bieganiu nie ma czasu na modlitwę, Pismo Święte, porządny rachunek sumienia, zastanowienie się nad tym jak wcielić postanowienie poprawy w życie... Ile razy mówiłeś tak z przyzwyczajenia, że żałujesz i postanawiasz poprawę, bo ja wiele, a uświadamiam sobie, że nie zawsze do końca świadomie i nie zawsze rzeczywiście to tak wygląda. Ile razy nie zrobiłeś nic, żeby się poprawić? Bo ja wiele... No cóż- depresyjny, deszczowy klimat, zostawiam Was ze zdjęciami i dobrą nutą. (: 














Koszula, spódniczka, chusta- SH
Płaszcz- Camaieu
Kapelusz, rękawiczki- No name
Pierścionek- House
Bransoletka- Pepco
Komin- zrobiony przez babcię ♥
Kolczyki- Orsay
Buty- Vabbi
Torba- fablou.com 





6 komentarzy:

  1. Wyglądasz super! I kapelusz♥ Zapraszamy do nas na rozdanie - śliczna nowa torba :) pozdrawiamy! Obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  2. wyglądasz słodko w tym kapeluszu!

    OdpowiedzUsuń
  3. "Schizofrenia zabrała mi Syna..." - przeczytaj, proszę mój blog o chorobie, która dzień po dniu zabierała i wyniszczała mojego Syna, a rodzinę dewastowała psychicznie. Być może moje zapiski pomogą Ci bardziej świadomie spojrzeć na ten problem. Większość nie zdaje sobie sprawy, ile ludzi wokół nas cierpi na tę chorobę. MY - po ciężkiej walce przegraliśmy bitwę...

    Wejdź, proszę na moją stronę: http://schizofreniamojegosyna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. świetnie ! bardzo mi się podoba ;)
    nominuję Cię do liebster award !
    więcej informacji na moim blogu ;)
    http://patiissiii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Twój dobre słowo, motywująca krytyka są dla mnie motorem do działania! Zostaw ślad po swojej obecności. :)