Red dress

Dzisiaj możecie zobaczyć moje nowe nabytki- wyprzedażowe sandałki i torbę. Serdecznie polecam torbę, która przeżyła jeden dzień w trakcie którego rozwalił się zamek i odpruł pasek- a pomyśleć, że chciałam w niej książki nosić. A do tego jedna z moich ulubionych sukienek, w sumie wydaje mi się, że to była jedna z pierwszych rzeczy, które nabyłam samodzielnie w SH, więc pewnie po części z tego powodu darzę ją ogromnym sentymentem. :) Bardzo ją lubię głównie dlatego, że noszę ją przez cały rok. Niestety po małym wypadku na rowerze chyba stanie się kreacją domową/ spódniczką. ;c 










Dress- SH
Bag- NY
Shoes- Deichmann %
Bracelets- No name, Pepco
Sunglasses- Ray Ban



6 komentarzy:

  1. bardzo ładnie wyglądasz, kobieco :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękna sukienka ;) Sama z chęcią bym w nią wskoczyła. Pozdrawiam KK

    OdpowiedzUsuń
  3. ładnie wyglądasz! ale nie rozumiem jak można lubić tego typu buty. są okropne -,-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się z zupełnością buty aż wołają o pomstę do nieba!

      Usuń

Twój dobre słowo, motywująca krytyka są dla mnie motorem do działania! Zostaw ślad po swojej obecności. :)