After it all

Już pewnie dawno to zauważyliście- tak, w mojej szafie jest kilka torebek, które z powodzeniem noszę na zmianę adekwatnie do rozmiaru, który jest mi potrzebny. Jest to spowodowane tym, że strasznie nie lubię kupować wszelkich torebek, Jakoś zawsze tak wychodzi, że są wydatkiem najmniej istotnym i zawsze coś figuruje ponad nimi. Tak, tak- oczywiście nigdy też nie wiem jakiej właśnie potrzebuję, jaka byłaby praktyczna, jaka mi się podoba, a jej cena jest w miarę rozsądna. Dzisiaj możecie podziwiać nową torebkę, którą kupiłam w SH za 9zł (taak, mieszkając już kilka miesięcy, dopiero niedawno odkryłam jak cudownego lumpa mam naprzeciwko), ale żeby nie było, że nie mam się czym chwalić- zamówiłam na allegro bordową teczkę! I miałam ogromną ochotę kupić jeszcze jedną torebkę, która absolutnie podbiła moje serce, ale w moim portfelu świeci się aktualnie kilka groszy, więc będę się musiała obejść. Kolejnym krokiem mam nadzieję staną się kolorowe torebki? :) 










Blouse- Orsay
Pants- Dorothy Perkins (SH)
Bag- SH
Scarf- No name 
Shoes- Converse
Bracelets- No name 
Belt- H&M 

7 komentarzy:

  1. Genialnie wyglądasz w tych spodniach ; )

    OdpowiedzUsuń
  2. bluzka faaaaajna, lubie takie kornkowe motywy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Który to lump? też mieszkam w bełchatowie i szukam dobrych z fajna odzieżą:)

    OdpowiedzUsuń
  4. masz fajne, pełne kształty. :) zestaw świetny, conversy idealnie prezentują się w towarzystwie lekko przecieranych spodni :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Torebka rewelacyjna! Szukam podobnej!

    OdpowiedzUsuń

Twój dobre słowo, motywująca krytyka są dla mnie motorem do działania! Zostaw ślad po swojej obecności. :)