Lake of fire

Uwielbiam gofry i słońce. Przepraszam za brudne spodnie, ale nie zauważyłam, że je ukurzyłam wynosząc rower z piwnicy. Uwielbiam wiosnę za to, że mogę odświeżyć swój rowerek, który pokochałam ubiegłego lata. A od poniedziałku mogę składać podania do szkół ponadgimnazjalnych. A dzisiaj gofry z żurawiną i koszula w kratę. 














Shirt- Moodo
Jacket- SH
Pants- No name
Bag- H&M
Bracelet- Pepco
Scarf- SH
Shoes- Converse

7 komentarzy:

  1. kończysz gimnazjum a skórę masz jak pupcia niemowlęcia (bez obrazy) ile ja bym dała za tak gładziutką cerę ;)) powodzenia do dostania się do wymarzonej szkoły ponadgimnazjalnej ;)) Pozdrawiam ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. mm, ale mi narobiłaś smaka na gofra ;D btw. fajnie wyglądasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. narbiłaś ochoty na gofra :( boska marynarka! ;)





    http://szaroscgwiazd.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. fajny, prosty zestaw! uwielbiam torebkę :D dziwi mnie tylko, że nie spadła żadna żurawinka z tego gofra po takich pozach :P

    OdpowiedzUsuń
  5. o rany! ale mi narobiłaś ochoty na gofra!

    OdpowiedzUsuń
  6. świetny zestaw!

    OdpowiedzUsuń

Twój dobre słowo, motywująca krytyka są dla mnie motorem do działania! Zostaw ślad po swojej obecności. :)