Darmodziej

Myślałam, że w ferie będzie więcej zdjęć- jakoś mi to nie wyszło, a wszystko przez baaaardzo nie sprzyjającą temperaturę. Nienawidzę zimy i najchętniej nie wychodziłabym w ogóle z domu i zaszyłabym się pod kocem z dobrą książką. Niestety książki się skończyły, więc w drodze powrotnej z biblioteki powstały zdjęcia. Powiem Wam, że do tej pory nienawidziłam czapek, tę natomiast uwielbiam i mimo tego, że paskudnie elektryzują mi się włosy (macie jakieś sposoby na ich poskromienie?) to ją noszę non stop.








Coat- Moodo
Bag- Allegro
Pants, worker boots, scarf, fur cup- no name
Gloves- vintage  

12 komentarzy:

  1. Czapka, buty i torebka to moje faworyty. :)

    ladypaajonk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. ja w te mrozy wychodzę z domu tylko jak już naprawdę muszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spacer do biblioteki to konieczne wyjście! :)

      Usuń
  3. A ja szaleję z miłości do zimy :-) Tylko też mam problem z włosami :p

    OdpowiedzUsuń
  4. na włosy ! sposób mojej mamy -najlepszy ! : wystarczy odrobinkę wziąć na rękę płynu do PŁUKANIA tkanin np. płyn "K" i przejechać ręką po włosach - efekt nieelektryzowanych włosów gwarantowany ! a przy tym praktycznie niekosztowny ;)
    ;**

    OdpowiedzUsuń

Twój dobre słowo, motywująca krytyka są dla mnie motorem do działania! Zostaw ślad po swojej obecności. :)