9 faktów o Cyprze, które mogą Cię zaskoczyć

9 faktów o Cyprze, które mogą Cię zaskoczyć

Nadszedł czas, by opublikować pierwszy tekst dotyczący Cypru! Cypr to wyspa położona na Morzu Śródziemnym, trzecia pod względem wielkości - po Sycylii i Sardynii. Traktowana jest zazwyczaj jako azjatycka wyspa należąca do Bliskiego Wschodu. Kulturowo i historycznie przynależąca jednak do Europy. To najdalej wysunięte na południe państwo europejskie, należące do Unii Europejskiej od 1 maja 2004 roku, tak jak Polska. I choć walutą jest euro, to może się tu pod względem pogody możesz się tu poczuć znacznie bardziej jak w Afryce lub Azji, niż w Europie. A na dziś mam dla Ciebie 9 faktów o Cyprze, które mogą Cię zaskoczyć!



Nigdy nie jest za wcześnie

Nigdy nie jest za wcześnie

Żeby powiedzieć kocham, żeby pierwszy raz pocałować, żeby zaprosić na randkę, żeby odbyć podróż dookoła świata, zmienić pracę, pójść na terapię, wyprowadzić się od rodziców... - nigdy nie jest za wcześnie, by po prostu zmienić coś w swoim życiu. I możesz tu wymienić jeszcze milion innych rzeczy, które właśnie przyszły Ci do głowy. Milion innych rzeczy, które chcesz zrobić, ale nagle pojawia się ta jedna myśl, która blokuje, ta myśl, która mówi Ci, że to może jeszcze za wcześnie? Że może lepiej poczekać? Że może będzie lepszy moment i lepiej się nie wyrywać, bo może się coś nie udać, bo może być gorzej, bo może tego nie potrzebujesz, bo może drugą osobę to przerośnie i setki innych wymówek, które można mnożyć bez końca. A ja Ci powiem dzisiaj jedno - nigdy nie jest za wcześnie.


Ta nieszczęsna owłosiona pacha...

Ta nieszczęsna owłosiona pacha...

Jest coś takiego jak ruch body positive, czy po polsku ciałopozytywność. Główny zamysł jest taki, by promować miłość do swojego ciała i postawę akceptującą to, że nasze ciała się między sobą różnią, sylwetki odbiegają od wyznaczanych przez modę kanonów, a każde ciało - niezależnie od tego, czy jest drobne, czy puszyste jest piękne. A przede wszystkim - cudze ciało, to nie Twoja sprawa. I ja się z tym wszystkim zgadzam. A mimo to ogromna część treści dotyczących ciałopozytywności mnie strasznie wkurza i wzbudza mój sprzeciw. Bo istotą podejścia body positive powinna być akceptacja po pierwsze dla swojego ciała, a po drugie szanowanie cudzych wyborów i nie narzucanie swoich jako tych "bardziej słusznych". A takie komunikaty docierają do mnie za każdym razem, gdy wejdę na któryś profil promujący bodypositive, a co za tym bardzo często idzie w parze i feminizm. I zastanawiam się, czy trochę nie wpadamy w tym momencie w błędne koło? Bo nie jest spoko, gdy promujemy tylko szczupłe sylwetki, nie jest spoko, gdy pokazujemy ogolone pachy na plaży, ale gdy pokazujemy nieogolone ciała, mówiąc, że bez włosów to tak dziwnie i nienaturalnie, to wszystko jest okej? Dla mnie nie do końca...



16 pomysłów na weekend w Łodzi

16 pomysłów na weekend w Łodzi

O Łodzi często się mówi, że to brzydkie miasto. Nic specjalnego. Po prostu miasto meneli i brzydkich, starych kamienic. Nie warto tu w ogóle przyjeżdżać. Gdy 4 lata temu zdecydowałam się na studia w Łodzi nie brzmiało to jak zapowiedź świetniej przygody. Przez te 4 lata Łódź się zmienia cały czas, rozwija i pięknieje. Wciąż powstają nowe interesujące miejsca, a w Łodzi zdecydowanie nie można się nudzić. Trzeba tylko chcieć! Może i Łódź nie wygląda jak Kraków, czy Gdańsk. Nie ma starówki ani żadnego centralnego punktu. Łódź jest po prostu inna, co sprawia, że jest niepowtarzalna i powoduje, że właśnie dlatego warto się do Łodzi wybrać, choćby na weekend. By poczuć ten klimat starych fabryk i przemysłowej Łodzi. 


Wstydzę się, że jestem polską katoliczką

Wstydzę się, że jestem polską katoliczką

Jestem Polką. Jestem katoliczką. Może nigdy nie byłam przesadną patriotką, ale zawsze z dumą mówiłam, że jestem z Polski. Nigdy też nie miałam problemu z tym, żeby otwarcie mówić, że jestem wierząca, że chodzę do kościoła, że jestem katoliczką.
Aż nadszedł moment, w którym wstyd mi powiedzieć, że ja też jestem Polką, że ja też chodzę do Kościoła. Wstyd mi stanąć obok. Zwyczajnie wstyd mi za innych, którzy teoretycznie wyznają te same wartości, co ja.