Czy oszczędzanie to same wyrzeczenia?

Czy oszczędzanie to same wyrzeczenia?

Oszczędzam od zawsze. Już w podstawówce miałam książeczkę SKO i zawsze byłam w czołówce, jeśli chodzi o ilość uzbieranych pieniędzy. I to nie dlatego, że miałam ich jakoś szczególnie dużo, tylko dlatego, że je konsekwentnie odkładałam i nie podbierałam. Zawsze wydawało mi się, że jestem w tym dobra i sporo na ten temat mogę powiedzieć. Aż wzięłam udział w wyzwaniu dotyczącym oszczędzania i okazało się, że nie zgadzam się z prawie każdym punktem i u mnie się kompletnie on nie sprawdza. Dało mi to trochę do myślenia, ale po czasie doszłam do wniosku, że jednak wolę swoje podejście. Bo oszczędzanie jest dla mnie, a nie odwrotnie. Nie chce mi się marnować życia na to, by siedzieć z długopisem i skrzętnie zliczać na co dziś wydałam pieniądze. Nie będę też rezygnować z wszystkiego, co lubię, bo mogę się bez tego obejść. Po długich przemyśleniach postanowiłam podzielić się z Wami fundamentami mojego zdroworozsądkowego podejście do oszczędzania, które odpowie na pytanie, czy oszczędzanie to same wyrzeczenia?

czy-oszczedzanie-to-same-wyrzeczenia


Summer inspirations - BIKINI 2017

Summer inspirations - BIKINI 2017

Lato zbliża się coraz bardziej, a z nim wakacyjne wyjazdy, plażowanie i odpoczynek! Nie wiem, jak Wy, ale ja zdecydowanie nie mogę się już doczekać... Na szczęście przede mną jeszcze tylko jeden egzamin, więc mam nadzieję, że już niedługo będę mogła się cieszyć latem w pełni. ;)
Letnie inspiracje zalewają internet, jest całe mnóstwo gadżetów, w które koniecznie trzeba się zaopatrzyć tego sezonu! Wiecie jak to działa? Okrągłe kocyki, flamingowe podstawki pod napoje albo kolorowe hamaki... To wszystko jest super, ale można by było zwariować, gdyby to wszystko chciało się kupić. Dla mnie najważniejszy jest jednak idealny strój kąpielowy. Uwielbiam się opalać i nad wodą mogłabym spędzić właściwie całe lato. Leżenie na plaży i pływanie, długie spacery plażą to zdecydowanie moje ulubione formy odpoczynku.
Co roku (no dobra, zazwyczaj co dwa lata) mam ogromny problem z wyborem bikini. Po pierwsze duża część modeli proponowanych przez sieciówki zwyczajnie mi się nie podoba, a po drugie mam spory problem ze znalezieniem czegoś, co będzie dobrze leżało. Postanowiłam więc przewertować internety i znaleźć kilka propozycja dla Was i może ułatwić Wam wybór! :)


Kryzys, bez i pożyczki, czyli Tydzień na różowo

Kryzys, bez i pożyczki, czyli Tydzień na różowo

Ostatnio mało się tutaj dzieje, chociaż staram się co jakiś czas coś napisać, a powód wciąż ten sam- sesja. To naprawdę napięty czas, mnóstwo nauki i chcąc nie chcąc stresu. Mam nadzieję, że już niebawem się ze wszystkim uporam i wrócę ze zdwojoną siłą, a już niebawem będzie się działo całkiem sporo, a przynajmniej taką mam nadzieję! A Was zapraszam na krótkie podsumowanie kilkunastu ostatnich dni. :) 



Chwytaj chwilę

Chwytaj chwilę


Z życiem jest zupełnie tak, jak ze Słońcem w naszym kraju. Trzeba je łapać i korzystać z każdej chwili, wykorzystywać każdą nadarzającą się okazję. Pamiętacie te wakacje nad polskim morzem, kiedy na chwile uciekało się z plaży przed deszczem, by gdy tylko odrobinę się przejaśniło znów leżeć, próbując się opalić? Ja robiłam tak wiele razy. :D I z życiem jest dokładnie tak samo, nie ma sensu się zastanawiać, trzeba wykorzystywać każdą okazję, którą podsuwa nam życie.

Pyłki, podróże i yerba - Ulubione w maju

Pyłki, podróże i yerba - Ulubione w maju

Maj minął mi tak szybko, że nawet nie zorientowałam się kiedy. Całkiem sporo się działo, odwiedziłam kilka nowych miejsc, pokonałam część sesji i jadłam kilka pysznych rzeczy. Przyznam się jednak szczerze, że głownie się po prostu uczyłam. 5 egzaminów to sporo pracy, więc żeby jakoś to ogarnąć, trzeba wszystko rozłożyć w czasie i zacząć już w maju. Wiele rzeczy sobie odpuściłam właśnie z tego względu. Maj to pierwszy miesiąc, w którym nie udało mi się przeczytać żadnej książki, ale ogólnie i tak jestem zadowolona z tego, co udało mi się zrobić. Zobaczcie sami- sporo się działo!