środa, 30 listopada 2016

Ulubione w listopadzie

 Bardzo lubię takie teksty czytać u innych, więc postanowiłam, że ja też podzielę się z Wami moimi ulubieńcami miesiąca. Cały miesiąc starałam się zwracać uwagę na to, co szczególnie mi się spodobało, było wyjątkowo przydatne itd. I muszę przyznać, że było to fajne doświadczenie, bo zaczęłam dostrzegać rzeczy, na które wcześniej nie zwracałam uwagi. No to zaczynamy!

środa, 23 listopada 2016

Rozkoszując się każdym promieniem

Możecie pomyśleć sobie, że jestem marudna i nie doceniam życia, że przesadzam i wyolbrzymiam. W porządku. Ale wierzcie mi, że ja z całego serca nie znoszę jesieni. Takiej typowej polskiej jesieni. Bo polska jesień, to wcale nie jest złota jesień. To plucha, chlapa, szarość i stagnacja. To zdecydowanie dłużące się ponure wieczory. To nauka, która doskwiera bardziej niż zwykle, bo brakuje światła dziennego. To brak ochoty na wyjście z domu, bo deszcz, bo zimno, bo wieje.
Ale dla takich dni, jak te, które rozpieszczają nas w tym tygodniu warto czekać w oknie z nadzieją. Rozkoszuję się promieniami słońca, doceniam je bardzo. Rozpinam płaszcz, wystawiam buzię do słońca i się uśmiecham. Wtedy sobie myślę, taaak... taką jesień to ja lubię. :)


piątek, 18 listopada 2016

5 błędów językowych, które sprawiają, że mam ochotę zabić

Jest wiele rzeczy na świecie, które mnie irytują, ale nie ma nic gorszego niż błędy językowe. Jest kilka szczególnych, które sprawiają, że za każdym razem, gdy tylko je słyszę mam ochotę zrobić krzywdę osobie, która je wypowiada. Jeśli chcesz je poznać i nie robić krzywdy słuchaczom wrażliwym na piękno języka polskiego, to koniecznie czytaj dalej.

Nie jestem specjalistą w tej dziedzinie, nie poszłam na studia polonistyczne, a moje wykształcenie z zakresu języka polskiego skończyło się na liceum. Ja po prostu lubię nasz język i od dziecka mam pewną łatwość posługiwania się nim. Ot tak intuicyjnie wiem, jak co odmienić i gdzie postawić przecinek. Wiadomo, mylę się, jak każdy i też popełniam błędy. Moją odwieczną zmorą jest odmienianie słów, gdy coś opowiadam. Wtedy zazwyczaj szybko myślę i czasami pomyślę o innym słowie, a powiem inne i robi się z tego językowa masakra. Zdarza się każdemu i ja to kompletnie rozumiem, ale są błędy powszechne, błędy karygodne i zupełnie niedopuszczalne.
Do powstania dzisiejszego tekstu zainspirowały mnie... wykłady. Od ludzi o szerokim wykształceniu wymaga szerokiej wiedzy i przeraża mnie, że z ust profesorów prawa padają takie błędy. Sami zobaczycie, że nie są to szczególnie wyszukane przykłady. Brałam udział w konkursach poprawnej polszczyzny i można wyszukiwać najrzadziej spotykanie i najciekawsze błędy językowe, ale te naprawdę do takich nie należą. Smutna taka ignorancja. Przeczytaj ten tekst i bądź lepszy od moich profesorów i mów poprawnie. :)

https://pixabay.com/

wtorek, 8 listopada 2016

6 sposobów na to, jak przeżyć listopad

9 godzin i 12 minut- dokładnie tyle trwał dzisiejszy dzień. Nie jest dobrze, a będzie tylko gorzej- na koniec miesiąca będzie to tylko nieco ponad 8 godzin, czyli tyle, ile większość z nas spędza w pracy lub na uczelni. Listopad to chyba najmniej wdzięczny miesiąc w całym kalendarzu. Ponura jesień dopiero się rozkręca, więc jeszcze nie jesteśmy tak przyzwyczajeni do niej, a przystosowanie się jest trudne. Grudzień ma już zupełnie inny nastrój- okołoświąteczna radość i krzątanina pomagają przetrwać krótkie dni i długie jesienne wieczory.
Jesień to okres, którego strasznie nie lubię i dlatego przygotowałam dla Was kilka sposobów na to, jak ten listopad przeżyć i nie zwariować.




Archiwum bloga