Godne zjedzenia #6 - Panda Cafe

Godne zjedzenia #6 - Panda Cafe

To chyba pierwszy raz, gdy na blogu pojawia się "słodkie miejsce". Zazwyczaj dzielę się z Wami konkretami - burgery, pizza, mięsko. Czyli to, co lubię najbardziej. Prawdę powiedziawszy ja bardzo rzadko chodzę na kawę na mieście, a na ciastko to jeszcze rzadziej. Po pierwsze nie jestem fanką słodkiego, a po drugie zwyczajnie szkoda mi płacić dychę za małą kawę. A jakbym sobie wymyśliła jeszcze jakąś na wypasie to już w ogóle. Więc zazwyczaj wolę dołożyć parę złoty i zjeść pyszne mięsko niż iść na kawę. No wiecie, każdy lubi co lubi... 
Ale gdy zobaczyłam, że w Łodzi otworzyło się nowe miejsce o wdzięcznej nazwie - Panda Cafe, którego motywem przewodnim są pandy, a w dodatku mają huśtawkę na tle pięknej instagramowej ściany, to wiedziałam, że muszę tam pójść!


7 lekkich filmów z Netflixa na sobotni wieczór

7 lekkich filmów z Netflixa na sobotni wieczór

Moje teksty z serialowymi poleceniami cieszą się wśród Was dużą popularnością. Pomyślałam więc, że podzielę się z Wami również kilkoma filmowymi propozycjami, dostępnymi na Netflixie. Ja zazwyczaj jeśli mam wybrać między filmem a serialem, to wybiorę serial. Ale czasami mam fazę na filmy, albo wiem, że nie będę miała tyle czasu, żeby się porządnie wkręcić w serial. Przyznam też, że zazwyczaj oglądam te filmy na raty... Kawałek do obiadu, następnego dnia trochę przy śniadaniu, chwilę wieczorem itd. Rzadko oglądam filmy w całości, chyba że robimy sobie z mamą babski wieczór.
Jeśli chodzi o seriale to lubię bardzo różne, ale takie które wymagają myślenia i zaangażowania się w akcje też. Jeśli chodzi natomiast o filmy to dla mnie po prostu forma rozrywki i relaksu. Dlatego zazwyczaj wybieram coś lekkiego i śmiesznego, coś bardzo mało ambitnego, co nie wymaga ode mnie żadnego zaangażowania. Myślę, że też macie takie dni, że jakaś bardziej skomplikowana fabuła Was odstrasza. Kiedyś nawet napisałam tekst o tym, że nie muszę się ciągle rozwijać i nadal się z tym zgadzam. Dlatego dzisiaj mam dla Ciebie propozycje 7 lekkich komedii, dostępnych na Netflixie, idealnych na sobotni wieczór. Nie zmienią Twojego życia, a większość to ckliwy romantyczny obrazek, ale jeśli właśnie takie filmy lubisz, to te są naprawdę fajne!


lekkie filmy
pixabay.com


Lwów - ceny, noclegi, jedzenie - czerwiec 2019

Lwów - ceny, noclegi, jedzenie - czerwiec 2019

W podróżowaniu zazwyczaj największym problemem są pieniądze... A w zasadzie ich brak. Dlatego po każdym wyjeździe staram się dość dokładnie mówić, o tym ile co kosztowało i ile dany wyjazd mnie dokładnie kosztował. Są miejsca tańsze i droższe, ale w każdym da się znaleźć dobre okazje. Dzisiaj czas na Lwów! Przewodnik o tym, co warto zobaczyć we Lwowie już jest na blogu. Teraz czas na konkrety, czyli ile taka wycieczka kosztuje, jak do Lwowa dojechać, jak znaleźć nocleg, gdzie dobrze zjeść, gdzie wymienić pieniądze, co ze Lwowa warto przywieźć, jakie są ceny w sklepach i czy aby na pewno jest aż tak tanio, jak wszyscy mówią.
A na końcu tekstu będzie czekał bonus!

Baczewski


Połowa roku - jak tam Twoje postanowienia?

Połowa roku - jak tam Twoje postanowienia?

Nie wiem, kiedy to minęło, ale pierwszą połowę roku mamy już za sobą. Nie wiem, jak Ty, ale ja to się ledwo zdążyłam obrócić. To był dla mnie bardzo intensywny okres - dużo się działo i wiecznie miałam mało czasu. Teraz czas trochę zwolnić i skupić się na sobie. Jak tak sobie myślę, to u mnie tak właśnie wygląda prawie każdy rok. Poza tym połowa roku to dobry moment, żeby przypomnieć sobie o postanowieniach noworocznych. W sumie całkiem możliwe, że już nie pamiętasz nawet, jakie te postanowienia były... No to najwyższa pora je sobie przypomnieć, zweryfikować i zastanowić, czy dalej Ci na nich zależy. A jeśli tak, to wymyślić konkretny plan działania. Ale teraz to już tak na serio - same KONKRETY.



Obawy związane z Erasmusem

Obawy związane z Erasmusem

Wczoraj porządkowałam rózne papiery i dokumenty i znalazłam swój bilet lotniczy do Barcelony. Dzisiaj mija dokładnie rok, odkąd sama poleciałam na swojego pierwszego Erasmusa. No dobra, to nie był taki prawdziwy Erasmus, bo była to wymiana w ramach praktyk, a nie studiów. Ale poza tym, że za granicą mieszkałam krócej, to powiedziałabym, że było to nawet trudniejsze zadanie. Tymczasem za niecałe dwa miesiące rozpocznę kolejną erasmusową przygodę - tym razem na Cyprze. Dlatego postanowiłam podzielić się z Tobą moimi obawami związanymi z wyjazdem - zarówno tym pierwszym, jak i tym nadchodzącym. Mimo strachu wiem, że to na pewno dobra decyzja, więc mam nadzieję, że jeśli się wahasz i zastanawiasz nad taką przygodą, to być może mój tekst pomoże Ci podjąć decyzję i się odważyć.