18.2.17

Inspiracja - co robić, gdy na niej się kończy?

Inspiracja - co robić, gdy na niej się kończy?
Inspiracja i motywacja to ostatnio takie słowa, które zalewają mnie z każdej strony. Każdy opowiada o tym, co go inspiruje, motywuje. I super! Bo ja też bardzo lubię się inspirować i szukać motywacji do działania. To bardzo dobre zjawisko. Wszystko, co przyczynia się do naszego rozwoju jest dobre. Uwielbiam przeglądać Pinteresta w poszukiwaniu pięknych wnętrz i zdjęć ładnie ubranych kobiet. Inspiruje mnie to do zmian w moim otoczeniu. Lubię czytać teksty moich ulubionych blogerek i patrzeć, jak coś im się udaje. To mnie motywuje to większej pracy nad sobą i nad swoim sukcesem.
Wszystko jest w porządku, jeżeli na inspiracji się nie kończy. A często tak jest. Mnóstwo osób ma tak, że ciągle szuka inspiracji, a w rzeczywistości wygląda to tak, że pół dnia oglądają ładne obrazki i na tym się kończy. Czytają miliony poradników o tym, jak być szczęśliwym i można rzec, że są specjalistami w tej dziedzinie, ale nic z tego nie wdrażają w życie. A to kompletnie nie o to chodzi. Co zrobić gdy na inspiracji się kończy i co to w ogóle znaczy?



15.2.17

Praga w 3 dni, czyli co warto zobaczyć w stolicy Czech

Praga w 3 dni, czyli co warto zobaczyć w stolicy Czech
Nie sądziłam, że kiedykolwiek zdecyduję się pojechać gdzieś zimą. Ja? Zmarzluch i przeciwnik zimy? Nigdy! Zimą wolę siedzieć w ciepłym mieszkaniu, otulona kocem niż gdzieś się ruszyć i pozwiedzać. W tym roku postanowiłam jednak więcej podróżować i odważyłam się wykorzystać przerwę międzysemestralną na krótką wizytę w Pradze. 3 dni to z jednej strony mało, ale z drugiej to optymalny czas, żeby zobaczyć to, co najważniejsze, trochę się powłóczyć, popróbować lokalnej kuchni i poczuć klimat miasta. Zapraszam Was na krótki przewodnik po stolicy Czech! 


13.2.17

5 powodów, dla których obchodzę Walentynki

5 powodów, dla których obchodzę Walentynki
Walentynki to jeden z gorących tematów lutego. Są ci, którzy zalewają fecebookowe tablice postami o tym, jakie to święto jest złe i bez sensu i ci, których walle ociekają tęczą. Nie jestem w żadnej z tych grup, bo randki są dla mnie intymna sprawą, ale Walentynki lubię i obchodzę. Dzisiaj przedstawię Ci 5 powodów, dla których obchodzę Święto Zakochanych. Enjoy!



Bo lubię 

Tyle w temacie tak naprawdę. Lubie i już. I może to święto pełne komercji, ale które nie jest? Ja lubię okazywać uczucia i spędzać czas w fajny sposób, więc lubię Walentynki. Powiesz teraz pewnie- może to robić codziennie. Jasne, że mogę i staram się wykorzystywać każdy dzień. Dlaczego więc miałabym pomijać Walentynki? Ja w ogóle lubię wszystkie święta. Międzynarodowy Dzień Pizzy (9 lutego) i Dzień Bez Stanika (30 maja) też obchodzę- bo lubię takie inicjatywy.


Bo mogę 

Nie oszukujmy się - większość walentynkowych hejterów pewnie żyje w samotności i nie ma z kim ich spędzić, więc mówi, że są głupie. Proste. Dopóki nie miałam z kim iść na walentynkową randkę i nie dostawałam kartek przez szkolną pocztę, to też mówiłam, że nie obchodzę. Ale odkąd mogę, to obchodzę. Bo czemu nie?



Bo to dobry pretekst

Jasne, że idealnie by było codziennie okazywać sobie miłość, obsypywać się kwiatami i chodzić do drogich restauracji. Prawda jest taka, że często w codziennym zabieganiu nie znajdujemy czasu na to, żeby gdzieś razem wyjść i zrobić wspólnie coś fajnego, a Walentynki dają nam ku temu pretekst. Można zaplanować romantyczny wieczór razem i spędzić go w ulubiony sposób. Walentynki to dobry pretekst, żeby gdzieś razem wyjść i może zacząć robić to częściej.


Bo lubię jeść 

Ha! Musiałam ;) Nie ukrywam, że moim ulubionym pomysłem na randkę jest wspólne jedzenie. Ja po prostu lubię jeść. I w Walentynki mamy taki zwyczaj, że niczego sobie nie żałujemy i idziemy na prawdziwą, wykwintną ucztę, bo miłość trzeba celebrować. Chociaż w tym roku chyba padnie na naszą ukochaną pizzę, bo w tamtym roku jadłam wykwintny makaron z krewetkami, trzema krewetkami i trochę się rozczarowałam. Ale nadal lubię jeść i Walentynki to dobry powód, żeby odwiedzić miejsce, w którym się jeszcze nie jadło. Albo zrobić coś pysznego w domu, jeśli nie lubicie tłumów.


Bo nikogo tym nie krzywdzę 

To ostatnia, ale najważniejsza kwestia, o której chyba większość anty - walentynkowych zapomina. Obchodząc Święto Zakochanych, nie robię nikomu krzywdy. Jeżeli nie sprawiam, że ktoś przeze mnie cierpi, to w czym problem? Nie chcesz? Nie obchodź, ale pozwól świętować innym.


10.2.17

Harry Potter i przeklęte dziecko- czy warto było czekać?

Harry Potter i przeklęte dziecko- czy warto było czekać?
Harry Potter to książka mojego dzieciństwa. Gdy była propagowana akcja Cała Polska czyta dzieciom, moja mama wybrała mi właśnie historie o młodym czarodzieju i jestem jej za to bardzo wdzięczna, bo to jedna z moich ulubionych historii do tej pory.
Potem dorosłam i przeczytałam serię z jeszcze większą fascynacją światem czarodziejów. Długo marzyłam o tym, żeby powstała nowa część, żebym mogła dalej wchłaniać świat magii, który mnie fascynuje. Wiecie, to dosyć ciekawe zjawisko, bo ja ogólnie nie lubię fantasy i żadna inna opowieść tego gatunku nie przypadła mi do gustu, a na list z Hogwartu czekałam z nadzieją długi czas. Dlatego z entuzjazmem i pełna ekscytacji zabrałam się za najnowszą część - Harry Potter i przeklęte dziecko, nieco spóźniona, ale jednak. Czy  warto było czekać?



7.2.17

Jak wybrać kierunek studiów?

Jak wybrać kierunek studiów?
Wybór kierunku studiów to trudna sprawa, które prawdopodobnie będzie rzutować na całe nasze życie. Wiadomo, że zawsze można zmienić kierunek i zacząć coś nowego, ale fajnie by było od razu wybrać TEN kierunek i być z niego zadowolonym. Warto dobrze przemyśleć tę decyzję i wziąć pod uwagę kilka czynników.

Zacznijmy od jednej ważnej kwestii. Wyróżniam dwa typy kierunków studiów:
- takie, które będą sprawiać Ci przyjemność, rozwiniesz tam swoją pasję i będziesz się spełniać
- takie, które nie będą sprawiać Ci przyjemności, będą nudne i trudne, ale dają potencjalnie pewną pracę (wiadomo, że różnie bywa)

To, którą typ wybierzesz zależy tylko do Ciebie. Każdy z nich ma swoje wady i zalety. W pierwszej wersji będziesz robił to, co kochasz, a studia będą przyjemnością. To bardzo ważne, bo jeśli robimy to, co lubimy, to łatwiej nam będzie zostać dobrym w danej dziedzinie. Często jednak niestety jest tak, że po tych kierunkach, które najbardziej nas ekscytują, trudno jest znaleźć pracę, co oczywiście nie jest regułą. Drugi typ ma swoje zalety, jeśli jest przepustką do zawodu, który Was ekscytuje i warto się przemęczyć. Z drugiej strony jednak może być tak, że nie dacie rady, bo studia będą zbyt nudne i trudne, a motywacja do osiągnięcia celu zbyt mała. Co więcej, jeżeli coś jest chodliwym zawodem w momencie, w którym zaczynasz studia, wcale nie gwarantuje, że za pięć lat będzie tak samo.

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić moje spojrzenie na tę kwestię, co wzięłabym pod uwagę, co jest istotne i czy drugi raz wybrałabym prawo.


Copyright © 2016 Pink wellington , Blogger