środa, 15 czerwca 2016

Summer love



Letnia miłość to coś wyjątkowego. I nie mam tu na myśli wakacyjnych znajomości, chociaż i te mogą okazać się piękne. Lato sprawia, że z jednej strony czas wolniej płynie, wszystko staje się takie nieco ospałe i nieśpieszne. Piasek między palcami, książka czytana w hamaku, wylegiwanie się w promieniach słońca. A z drugiej strony, dojrzewając w słońcu wszystko staje się bardziej intensywne- smaki, zapachy, kolory. Za to połączenie intensywnego z nieśpiesznym najbardziej lubię lato. Za pikniki, wycieczki rowerowe, długie spacery, nocne oglądanie spadających gwiazd. Nic nie trzeba, nigdzie się nie spieszy, wszystko jest możliwe na wyciągnięcie ręki. Można zupełnie inaczej spojrzeć na świat i rozkoszować się każdą chwilą. I doceniać je. 

środa, 8 czerwca 2016

Black and white suit



Lato to zdecydowanie moja ulubiona pora roku. I chociaż jeszcze nie ma tego kalendarzowego, ani tego oficjalnie zakończonego egzaminem, to już żyje się dużo przyjemniej, wygrzewając się w słonecznych promieniach. Ta wakacyjna aura kompletnie nie sprzyja nauce do egzaminów, ale na szczęście jutro mam przedostatni egzamin i mam nadzieję, że jeśli  wszystko pójdzie dobrze to lada chwila pierwszy rok będzie za mną. :) 

czwartek, 2 czerwca 2016

Łódzkie Zoo


Nie mam pojęcia, kiedy ostatnio byłam w zoo, ale zdecydowanie było to tak dawno, że nie potrafiłam poprawnie oszacować wielkości słoni, żyraf i lwów. Z tego powodu Dzień Dziecka okazał się być idealnym pretekstem do odwiedzenie łódzkiego zoo.
Trzeba przyznać otwarcie, że nie jest to na pewno największe i najbardziej imponujące zoo, jakie można odwiedzić. Szczególnie, że nie ma ani hipopotamów, ani nosorożców, a odkąd niedawno zdechła słonica Marta, to i słonia nie można zobaczyć, ale zawsze to jakaś frajda i kilka godzin spędzonych na świeżym powietrzu.

czwartek, 19 maja 2016

Little things make me happy


Na pewno masz coś takiego, co za każdym razem sprawia Ci radość i wywołuje uśmiech na Twojej twarzy, sprawia, że serce zaczyna szybciej bić, czujesz wyjątkową ekscytację i podniecenie. 
Ja tam mam za każdym razem, gdy wsiadam na rower. Są różne umiejętności, z których się cieszę, że udało mi się je posiąść. Doceniam to, że potrafię pisać i czytać. Jestem pod wrażeniem, że opanowałam prowadzenie samochodu. Czasami nawet uda mi się coś samodzielnie uszyć. I chociaż jestem dumna z wielu tych umiejętności,  to nic nie sprawia mi takiej radości, jak jazda na rowerze.  

Archiwum bloga