czwartek, 19 maja 2016

Little things make me happy


Na pewno masz coś takiego, co za każdym razem sprawia Ci radość i wywołuje uśmiech na Twojej twarzy, sprawia, że serce zaczyna szybciej bić, czujesz wyjątkową ekscytację i podniecenie. 
Ja tam mam za każdym razem, gdy wsiadam na rower. Są różne umiejętności, z których się cieszę, że udało mi się je posiąść. Doceniam to, że potrafię pisać i czytać. Jestem pod wrażeniem, że opanowałam prowadzenie samochodu. Czasami nawet uda mi się coś samodzielnie uszyć. I chociaż jestem dumna z wielu tych umiejętności,  to nic nie sprawia mi takiej radości, jak jazda na rowerze.  

piątek, 6 maja 2016

Kwieciście


Późna wiosna to piękny czas- wszystko się zieleni i robi coraz bardziej kolorowe i intensywne. Uwielbiam patrzeć na mlecze i wszystkie inne polne kwiatki. To takie prawdziwe piękno natury, coś zupełnie innego niż te kwiatki, które zabiera się do domu i w wazonie z wodą próbuje na chwilę zatrzymać ich urodę.

Wiosna sprawia, że nie mogę usiedzieć na miejscu, że zaczyna się chcieć ciągle coś robić- rower, basen, spacer, piknik. Każdy pomysł wydaje się być świetny. Więc staram się jakoś ten czas wyszarpnąć, bo niestety późna wiosna oznacza również początek sesji, która zdecydowanie utrudnia rozkoszowanie się pierwszymi słonecznymi promykami. Zostawiam Was z kilkoma bardzo kwiecistymi zdjęciami i życzę miłego weekendu, a za maturzystów trzymam kciuki!

wtorek, 3 maja 2016

5 sposobów na to, jak przeżyć maturę

Rok temu pisałam podobno najważniejszy egzamin w życiu, czyli maturę. Wcale nie było tak źle, jak wszyscy straszyli. W zasadzie moim zdaniem nie ma, co porównywać matury do prawa jazdy- było znacznie bardziej stresujące (no i maturę zdałam jednak za pierwszym razem). Co nie oznacza, że i matury nie można poprawić. Nie zakładałabym z góry takiej opcji, ale jeśli to Wam pomoże, to warto mieć tę świadomość, że wynik zawsze można poprawić i nic złego się nie stanie. Zawsze to może być pretekst do fajnego gap year?

W każdym razie matury rozpoczynają się już jutro, więc przygotowałam dla Was kilka sposobów na to, jak nie zwariować i podejść do tematu w miarę na luzie, bo to da zdecydowanie najlepsze efekty. Nie ze wszystkich sposobów korzystałam, ale ja ogólnie jestem dziwna i lubię pisać tego typu rzeczy, więc weźcie na to margines błędu.


niedziela, 24 kwietnia 2016

Sunday

Niedziela to jeden z moich ulubionych dni w tygodniu. Bardzo lubię trzymać się schematu i robić coś według planu. Uważam, że każdy potrzebuje w życiu jakiś stałych elementów. Wiadomo- zmiany są dobre i potrzebne, ale pewna doza rutyny daje poczucie bezpieczeństwa. Stąd zapewne wszystkie artykuły o porannych rytuałach itd. Moim rytuałem jest niedziela.

Archiwum bloga