Wyjazd za granicę - jak ogarnąć wymianę pieniędzy?

Wyjazd za granicę - jak ogarnąć wymianę pieniędzy?

Kto czyta mnie regularnie, ten wie, że finansowe okazje i sposoby na zaoszczędzenie nie są mi obce. Po prostu nie lubię głupio marnować pieniędzy i tracić ich tam, gdzie mogłabym w łatwy sposób zyskać. Nie jeżdżę po całym mieście po to, by kupić najtańsze bułki, bo to trochę mija się z celem. Lubię łatwe rozwiązania, które nie wymagają od nas wiele, ale zebrane wszystkie razem w skali roku dają całkiem wymierny efekt. O moich finansowych lifehackach możecie przeczytać w jednym ze starszych tekstów (znajdą się tam też okazje wakacyjne!), ale dzisiaj postanowiłam przygotować dla Was tekst związany z wymianą waluty. Zbliżają się wakacje, a więc dla wielu z Was wyjazdy zagraniczne, więc myślę, że temat jest teraz bardzo na czasie. A jako, że wybieram się zagranicę na dwa miesiące, to siłą rzeczy musiałam temat nieco zgłębić i jakoś te finansowe kwestie ogarnąć.



Pamiętaj, tylko nigdy się nie zmieniaj!

Pamiętaj, tylko nigdy się nie zmieniaj!

Zdrowia, szczęścia, pomyślności i żebyś się nigdy nie zmieniała i zawsze była taka fajna jak teraz. No dalej - kto słyszał ten tekst chociaż raz? To taki standardowy zwrot  dorzucany do tych życzeń, które próbują być trochę bardziej ambitne i wyszukane niż "wszystkiego najlepszego". No i wiadomo - takie szczere i od serca. A i jeszcze z komplementem, bo jesteś tak świetna, że już w ogóle nie musisz się zmieniać. I tak sobie myślę, że to przecież najgorsza rzecz, jakiej można życzyć drugiej osobie. Zmiany są dobre (okej, nie każda zmiana to dobra zmiana) i są naturalną koleją rzeczy. To normalne, że z biegiem czasu się zmieniamy. Na co komu byłby rozwój, gdyby nie przynosił ze sobą zmian? No chyba, że życzysz komuś, żeby się nie rozwijał, to zupełnie inna sprawa, no ale czy aby na pewno właśnie to masz na myśli?





6 sposobów na to, jak opanować dużą partię materiału

6 sposobów na to, jak opanować dużą partię materiału

Chyba nie ma nic bardziej przerażającego niż ogromna parta materiału, której trzeba się nauczyć. No dobra... może być jeszcze ogromna partia materiału, której trzeba się nauczyć w bardzo krótkim czasie. Ale generalnie problem jest mniej więcej taki sam: jak ja niby mam to zrobić? Od czego zacząć? Jaka jest w ogóle szanse, że ja dam radę to ogarnąć, bo mam wrażenie, że żadna. I jeszcze jedno - przecież jak dobrnę do końca, to już nie będę pamiętać tego, co było na samym początku. Powiem Ci jedno - nie Ty pierwszy i nie ostatni. Ludzi, którzy przed Tobą podołali temu wyzwaniu było wielu. A jaki z tego wniosek? Znaczy, że się da! Powiedzmy, że jakieś doświadczenie z nauką ogromnych partii materiału mam ( a i tak nadal na początku ogarnia mnie przerażenie na widok tych stosów notatek, skryptów i podręczników), więc podzielę się z Tobą moimi sposobami na to, jak się uporać ze stertą materiałów i sprawnie ogarnąć dużą partię materiału. 


pixaby.com

Czy ubrania mogą być wyjątkowe?

Czy ubrania mogą być wyjątkowe?

Ubrania to temat rzeka. Dla jednych to po prostu materiał, który służy okryciu ciała. Dla innych to wręcz dzieła sztuki i sposób na artystyczną ekspresję. Ubrania mogą pełnić wyłącznie funkcje użytkowe albo być sposobem wyrażania siebie. Można podchodzić do nich pragmatycznie albo bawić się, łączyć na różne sposoby, eksperymentować z nowymi wzorami i formami. Mogą przyczyniać się do tego, że czujemy się jak milion dolarów, ale także sprawiać, że czujemy się bardzo niekomfortowo. Mogą być codziennym problemem, spędzającym sen z powiek, z serii: w co się dzisiaj ubrać? Ale mogę też być narzędziem do budowania pewności siebie. Podejść do tematu może być bardzo wiele, ale czy jest możliwe, niezależnie od postrzegania mody, żeby kawałek materiału był czymś wyjątkowym?



Magia komplementów

Magia komplementów

Komplementy - kto ich nie lubi? Łechtają nasze ego, podnoszą poczucie własnej wartości i po prostu sprawiają, że czujemy się lepiej i robi się nam miło. Lubimy, gdy inni prawią je nam, ale jak często decydujemy się zupełnie spontanicznie powiedzieć komuś innemu coś miłego? Według słownika języka polskiego, komplement to uprzejma, często przesadna pochwała, pochlebstwo. I wiecie co? Ja się z tym zupełnie nie zgadzam. Bo dobry komplement powinien być przede wszystkim szczery i prawdziwy, a nie przesadzony, bo wtedy zupełnie nie spełnia swojego zadania. Przecież każdy ma jakąś świadomość swoich wad i zalet, i choć często mamy tendencję do deprecjonowania swoich zalet, to gdy komplement jest mocno przesadzony, to mamy jednak taką świadomość i zaczynamy zastanawiać po w ogóle ktoś się silił na takie słowa. A komplementy potrafią sprawić wiele i warto wiedzieć jak, kiedy i po co ich używać.