Tunezyjska stylizacja - sukienka z hiszpańskim dekoltem

Tunezyjska stylizacja - sukienka z hiszpańskim dekoltem


Blogerka modowa ze mnie marna, bo ja nie mam mnóstwa ubrań. I nie potrzebuję mieć. Owszem, od czasu do czasu mam potrzebę kupić sobie coś nowego, bo albo tego potrzebuję, ale ot tak po prostu mam potrzebę rozpieścić siebie samą. A blogerka modowa ze mnie kiepska, bo zdarza mi się wielokrotnie pokazywać te same stylizacje. Dokładnie taka sama stylówka pojawiła się na blogu całkiem niedawno, gdy dostałam tę sukienkę od sklepu Zaful w ramach współpracy. I jestem z Wami tutaj szczera- otwarcie mówię, że ją dostałam. I pokochałam. I noszę regularnie. No... teraz z racji pogody już nie. I właśnie dlatego kolejny raz wstawiam zdjęcia w tej samej kiecce. Bo taka jest moja prawda i moje życie. Zabrałam ją ze sobą nad morze, zabrałam do Olsztyna, wzięłam też i do Tunezji. I nigdzie nie prezentowała się tak pięknie jak na tle białej zabudowy.


Czy warto pojechać do Tunezji?

Czy warto pojechać do Tunezji?

W ostatnim tekście pisałam o tym, co sądzę na temat wakacji all inclusive, więc siłą rzeczy moja opinia o Tunezji oparta jest właśnie na tego typu wakacjach. Nie liczcie więc, że opowiem Wam o licznych zabytkach, komunikacji miejskiej i ulicznym jedzeniu, bo o tym zwyczajnie nie mam pojęcia, a są pewnie i tacy, którzy już na ten temat napisali, więc można u nich poczytać. Ja mogę polecić hotel, w którym byłam i podzielić się swoimi zdjęciami i spostrzeżeniami. A jeżeli wybierasz się na wakacje all inclusive i zastanawiasz się, czy warto pojechać do Tunezji, czy czymś się różni od Egiptu albo Turcji i przede wszystkim, czy jest tam bezpiecznie, to zapraszam do lektury! :) 





Czy wakacje na all inclusive mają jakieś zalety?

Czy wakacje na all inclusive mają jakieś zalety?

Ostatnio coraz częściej spotykam się z przeświadczeniem, że jak wakacje to tylko na własną rękę. Najlepiej stopem, z plecakiem i bez pieniędzy. Bo inaczej nie da się niczego doświadczyć, ani poznać danego kraju. Bo jeżeli lecisz do wygodnego hotelu samolotem, a w tym hotelu podają ci drinki i codziennie sprzątają pokój, to nic nie wiesz o prawdziwych wakacjach. A jeżeli jeszcze organizację swojego wyjazdu zostawiasz biuru podróży to całkowity z ciebie frajer i nigdy nie będziesz wiedział co to PRAWDZIWA podróż. No więc właśnie zapraszam na relację z mojego tygodniowego wyjazdu do Tunezji. Tak, na all inclusive. Tak, z biura podróży.



Warszawska stylizacja

Warszawska stylizacja

Uwielbiam małe, malownicze uliczki i miejskie zakamarki. Podczas naszego jednodniowego wypadu do Warszawy wybraliśmy się na spacer w stronę Akademii Teatralnej. I tak trafiłam na piękny zaułek ulicy Miodowej. Kiedyś nie lubiłam Warszawy. Kilka godzin zwiedzania Zamku Królewskiego w podstawówce to niezbyt pozytywne wspomnienie. Potem zawsze byłam na szybko. Gdzieś trzeba było gonić w tym wiecznym tłumie. Ale Warszawa niespieszna jest zupełnie inna. Jest taka, że można się nie zachwycić. Choć 15 sierpnia z racji defilady tłumy były niemal wszędzie, to udało się znaleźć krótką chwilę wytchnienia. 



Sukienkę kupiłam podczas wyprzedaży w H&M. Już od pewnego czasu wyprzedażowe tłumy nie są czymś, co mnie ciągnie, ale przechodząc akurat obok wstąpiłyśmy z mamą na moment do H&M i rzuciłyśmy pobieżnie okiem na wyprzedażowe wieszaki. I znalazło się takie cudo na nich, za 20zł. I tak o to mamy z mamą takie same sukienki. Nadal nie do końca wiem, czy jest to krój, który lubię, ale próbuję i sprawdzam. Wzór jest tak efektowny, że warto się przekonać do kroju. Zazwyczaj wybieram jednak bardziej zwiewne i rozkloszowane sukienki. Od czasu do czasu jednak taka mała odmiana nie jest zła.






Sukienka- H&M 
Buty- Deichmann
Torebka- H&M 
Hula hoop, pokrzywa i balkoning czyli Ulubione w sierpniu

Hula hoop, pokrzywa i balkoning czyli Ulubione w sierpniu

Zazwyczaj, gdy siadam do pisania ulubieńców miesiąca albo podsumowania tygodnia to moje pierwsza myśl jest taka: eeee, o czym ja napiszę... przecież nic fajnego się nie działo. Między innymi właśnie z tego powodu powstały te cykle na blogu, ponieważ po pierwsze uczą mnie one uważności, a po drugie pokazują mi, że jednak jest być za co wdzięcznym i otacza mnie dużo dobrego. Dobrze się czasami na chwilę zatrzymać, usiąść i pomyśleć, co dobrego ostatnio się zdarzyło, co ciekawego widziałeś itd. To sprawia, że zaczynasz zauważać, że życie jest różnorodne i jest za co być wdzięcznym.